czwartek, 9 lutego 2017
Zimowy wypad.
Zima w tym roku dopisuje, więc postanowiliśmy, że całą rodzinką wyjedziemy na weekend w góry, by przyjżeć się pięknu gór.
Góry zimą wyglądają bajecznie, ale też są bardzo niebezpieczne.
W miesiącach zimowych, gdy trzyma mróz, a pokrywa śnieżna zalega na większości zboczy, każde wyjście w góry powinno być przemyślane dużo staranniej niż w lecie. Podyktowane jest to innymi obiektywnymi zagrożeniami, które nie występują w cieplejszych miesiącach. Dlatego wybierając się na szlak, pamiętajmy, że nasze bezpieczeństwo w dużej mierze zależy od przygotowania merytorycznego, fizycznego, a także sprzętu, który na okres zimy trzeba nieco zmodyfikować.
Zaopatrzyliśmy się w kompas, mapę, którą za foliowaliśmy.
Warto mieć mapę terenu (najlepiej zalaminowaną – nie zamoknie podczas opadu śniegu), w który się wybieramy. Ze statystyk wynika, że brak tego elementu ekwipunku zdarza się nadzwyczaj często wśród osób zaginionych. Kompas – nawet najmniejszy – ułatwi nam odnalezienie drogi podczas mgły czy w ciemności, ale przede wszystkim pomaga zorientować (ustawić) mapę we właściwym kierunku.
Wydawałoby się, że kompas to zbędna rzecz. Przecież często w telefonach posiadamy, ale trzeba pamiętać, że właśnie gdy będzie potrzebny to może się okazać, że akurat padła bateria.
Ważnym zakupem, który dokonaliśmy to odpowiednie termosy o dużej pojemności.
Ważnym czynnikiem, który sprzyja wychładzaniu organizmu, jest spowolnienie krążenia spowodowane odwodnieniem oraz brak kalorycznego pokarmu przy jednoczesnym dużym wysiłku podczas wędrówki. Niższa temperatura osłabia nasze pragnienie, lecz mimo to powinniśmy pić często i systematycznie.
By wzmocnić efekt rozgrzewający, możemy do herbaty w termosie dodać przyprawy, takie jak: imbir, cynamon, kardamon, goździki i zamiast cukrem, posłodzić ją miodem. Aby termos maksymalnie długo utrzymywał wysoką temperaturę napoju, warto go wcześniej nagrzać – przed wlaniem właściwego płynu można go na parę minut zalać wrzątkiem. Dodatkową ochroną przed zimnem będzie też owinięcie termosu w zapasowy polar lub rękawiczki przed schowaniem go do plecaka
Należy też pamiętać, by zaopatrzyć się w odpowiednią ilość jedzenia nie zapominając o słodyczach, które dodadzą nam energii.
Na tą wyprawę zakupiłem odpowiedni zapas słodyczy Dr Gerarda, gdyż właśnie tej firmy lubi cała rodzinka.
W plecaku znalazły się Pryncypałki Classic, ciastka Pasja Wiśniowa, biszkopty o smaku morelowo-śmietankowym i oczywiście Pierniczki owocowe.
Przygotowałem ciepłą odzież, którą też zapakowałem w plecak i z niecierpliwością czekam na wyjazd w góry.
Wierzę, że będzie to wyjątkowy weekend tej zimy.
.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz