poniedziałek, 6 lutego 2017

Znajome miejsce


Znajome miejsce

 

Miejsce to jest mnij znajome byliśmy tu pięć a morze sześć lat temu mieszka tu moja siostra z mężem jej mąż jest myśliwym mieszkają w drewnianej leśniczówce z grubych ciosanych bali w Bieszczadach, dodatek wszystko zasypane śniegiem, trzeba mieć dużo odwagi, aby tu mieszkać. Zosia nazywa to, że wszędzie można się przyzwyczaić, to na pewno jest prawdą, takiej natury, jaka jest tutaj rzadko można spotkać. Dzikie zwierzęta takie jak łosie sarny dziki podchodzą pod sam dom dobrze są okiennice, Zosia większości nazywa ich po imieniu rozmawia z nimi nawet niektóre sarny częstuje ciasteczkami, zwierzaki maślane zwierzaki zbożowe z firmy Dr Gerard, aż podziw bierze patrząc nato, że tak można podporządkować sobie dzikie zwierzęta karmiki dla ptaków, które są porozwieszane na drzewach znajdująca się w mich karma przyciąga różne gatunki ptaków znalazł się nawet kolorowy dzięcioł, któremu musiałam zrobić kilka zdjęć tak przecudnie wyglądał. Kiedy szwagier wracał z pracy napaliłyśmy w salonie w kominku, aby było bardziej nastrojowo? Tadek nastroił gitarę Zosia podała ulubiony sernik nowojorski wyszukany przepis ze strony internetowej deser teka Dr Gerarda, płonące polana drewna z koniaczkiem w dłoni wprowadzały nas w melancholijny nastrój, Staszek opowiadał swoje humorystyczne przygody w pracy i na słynnych polowaniach, kiedy musiał uciekać na drzewo przed rozwścieczonym dzikiem spodniami w ręku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz