Znajome miejsce
Miejsce to jest mnij znajome byliśmy tu pięć a morze sześć
lat temu mieszka tu moja siostra z mężem jej mąż jest myśliwym mieszkają w
drewnianej leśniczówce z grubych ciosanych bali w Bieszczadach, dodatek
wszystko zasypane śniegiem, trzeba mieć dużo odwagi, aby tu mieszkać. Zosia
nazywa to, że wszędzie można się przyzwyczaić, to na pewno jest prawdą, takiej
natury, jaka jest tutaj rzadko można spotkać. Dzikie zwierzęta takie jak łosie
sarny dziki podchodzą pod sam dom dobrze są okiennice, Zosia większości nazywa
ich po imieniu rozmawia z nimi nawet niektóre sarny częstuje ciasteczkami, zwierzaki
maślane zwierzaki zbożowe z firmy Dr Gerard, aż podziw bierze patrząc nato, że
tak można podporządkować sobie dzikie zwierzęta karmiki dla ptaków, które są
porozwieszane na drzewach znajdująca się w mich karma przyciąga różne gatunki
ptaków znalazł się nawet kolorowy dzięcioł, któremu musiałam zrobić kilka zdjęć
tak przecudnie wyglądał. Kiedy szwagier wracał z pracy napaliłyśmy w salonie w
kominku, aby było bardziej nastrojowo? Tadek nastroił gitarę Zosia podała
ulubiony sernik nowojorski wyszukany przepis ze strony internetowej deser teka
Dr Gerarda, płonące polana drewna z koniaczkiem w dłoni wprowadzały nas w melancholijny
nastrój, Staszek opowiadał swoje humorystyczne przygody w pracy i na słynnych polowaniach,
kiedy musiał uciekać na drzewo przed rozwścieczonym dzikiem spodniami w ręku
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz