Pierwsze urodziny wnuczki, to ważne wydarzenie w rodzinie.
Mała Ania w czerwcu kończy roczek. Z tej okazji postanowiłam wyręczyć młodą
mamusię i upiec tort czekoladowy z dostawą do domu. Miałam problem z jego
dekoracją, bo jest bardzo gorąco. Dlatego z mężem Władkiem pojechaliśmy
wcześniej do córki z tortem w specjalnym pojemniku. Wzięłam ze sobą szpryce do
dekoracji i resztę masy. Córka Agnieszka wykazała się swoim talentem i pięknie
wystroiła tort. Na środku świeczkę w kształcie litery jeden. Dodatkowo na
osobnym talerzyku ułożyła ciasteczka produkcji Dr. Gerarda. Dzieci podchodziły
i częstowały się. Cały pokój był udekorowany kolorowymi balonikami. Starsze pociechy Mateusz i Małgosia od samego
rana dmuchali balony. Malutka Gabrysia
bawiła się nimi i głośno śmiała. Pod wieczór przyjechali goście. Wtedy
rozpoczęła się oficjalna impreza. Paląca świeczka została dmuchnięta z pomocą
starszego rodzeństwa. Uroczystość została nagrana przez domowników. Będą mieli
pamiątkę z dzisiejszego przyjęcia. Tort
bardzo wszystkim smakował, z czego byłam zadowolona. Stół zapełnił się wędlinami,
sałatkami i sokami, oraz słodkimi
smakołykami dr. Gerarda. Solenizantkę
brano z ręki do ręki, a ona była z tego zadowolona. W końcu zasnęła w ramionach
tatusia. Delikatnie położył dziewczynkę do spania. Wieczorem pożegnaliśmy się z
rodziną i wróciliśmy do domu. Po takich miłych wrażeniach nie mogę spać. Dopiero
nad ranem zdrzemnęłam się na cztery godziny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz