Bardzo lubię placki kruche z owocami sezonowymi. Problemem
jest wykonanie dobrego ciasta. Próbowałam już wielu przepisów, ale samo ciasto
nie było takie jak trzeba. Przed przyjściem przyjaciółki postarałam się, aby
tym razem nie powstydzić się moim wypiekiem. Niestety znów coś nie wyszło. Na
szczęście w rezerwie miałam ulubione ciasteczka Dr. Gerarda o nazwie jungle
truskawkowe. Poczęstowałam Marysię moim wypiekiem i od razu powiedziałam o
mojej porażce. Tym bardziej wstydziłam się, bo koleżanka pracuje w cukierni. Od
razu zapytała o proporcje ciasta i delikatnie jak tylko ona potrafi zaczęła mi
tłumaczyć sekrety udanego wypieku. Ważne, aby przed rozpoczęciem pieczenia
schłodzić tłuszcz. Najlepiej wsadzić go na pół godziny do zamrażarki. Ona używa
połowę margaryny i połowę smalcu. Wtedy ciasto jest bardziej kruche. Najlepsza
do tego rodzaju wypieków jest mąka krupczatka, ale można też w innej z
dodatkiem 1 łyżki mąki ziemniaczanej.
Nie można dawać jajek w całości, bo ciasto będzie twarde tylko same
żółtka. Gdy dodajemy śmietanę to już jest ciasto pół kruche i trzeba dać
proszek do pieczenia. Najlepiej używać cukier puder, bo zwykły może się nie
rozpuścić i ciasto będzie twarde. Szczypta soli do smaku. Ciasto bardzo szybko
wyrobić rękami, zawinąć w folie spożywczą i schłodzić w lodówce. Im dłużej tym
lepiej, nawet na całą noc. Wałkować też szybko, żeby nie rozgrzać ciasta.
Dobrze podpiec ciasto przez 10 minut w wysokiej temperaturze. Potem według
gustu upiec z owocami lub bakaliami.
Wykład koleżanki na temat pieczenia muszę wypróbować i zapisać sobie w
notatkach. Już wiem, gdzie popełniałam błędy i może tym razem zaskoczę
domowników wyjątkowym wypiekiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz