piątek, 8 czerwca 2018

Polska gola - czyli jak z tortu zrobić boisko piłkarskie.


          Piłkarski piątek, inaczej nie można nazwać dzisiejszego dnia. Cały dzień w moim domu mówi się o piłce. Tosia od rana szykowała kreację na popołudniowy mecz kobiecej Reprezentacji Polski, który rozgrywany jest w moim mieście. Wcześniej rozegrany zostanie Norwegia – Islandia. Nasze gwiazdy grają z Grecją. Szaliki, czapki i koszulki dzieci uszykowały, żona zapakowała wodę i Witam Ciastka na dzień dobry firmy „dr Gerard”. Na wypadek, gdy zrobimy się głodni. Jeszcze wcześniej muszę kupić kredki do malowania twarzy. Oczywiście białą i czerwoną. Gdy wrócimy do domu będzie dobrze po dziewiętnastej. Szybka kolacja, kąpiel i będziemy oglądać towarzyskie spotkanie naszej, męskiej Reprezentacji z Chile. Z tej okazji wywiesimy na balkonie flagę. Hmm trzeba kupić nową, bo stara już się podarła, gdy ostatnio zmokła, wiatr nie był dla niej łaskawy. Na wieczór mamy słodycze, chipsy i piwo. Mam nadzieję, że Polacy wygrają i będziemy zadowoleni szli spać. W sobotę idziemy na parapetówkę do dziadków, będzie cała rodzina i będziemy mieli temat do rozmów. Piłka i piłka i piłka. Babcia od piątkowego poranka piecze, smaży i kroi. Tak myślę o ciastach i ciastkach, bardziej o tym jak można je udekorować. Wszystko w klimacie reprezentacyjnym. Można kupić gotowe figurki i świeczki w kształcie piłek nożnych. Marcepany też są w różnych kolorach, więc można kupić biały i czarny lub czerwony i udekorować ciasto, jako piłkę. Zielony nadawałby się na boisko. A jak ktoś nie chce masy marcepanowej, może wykorzystać ciasto szpinakowe na ułożenie murawy. Ostatecznie można kupić gotowy opłatek z logo ulubionej drużyny, ale to trochę słabe. Na urodzinach bratanka był tort na wierzchu, którego cukiernik szprycą z kremem zabarwionym na zielono czop po czopie zrobił stadion. Bramki były plastikowe, ale i tak efekt był ciekawy. Macie rację, że uparłem się na piłkę nożną, kocham ten sport. Moje dzieci grają w klubach, więc się nie dziwcie. Dopuszczam do siebie, że inni woleliby kucyki, księżniczki, zwierzaczki czy kwiatki. Lecz nie ja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz