poniedziałek, 14 października 2019
„Impreza bez solenizanta”
Będąc w miniony weekend u Justyny siostry w Poznaniu, mieliśmy przyjemność uczestniczyć nie tylko w warsztatach tanecznych, ale również w przypadających akurat imieninach szwagra. Muszę z przykrością stwierdzić, że to nic przyjemnego imprezować bez osoby zainteresowanej, ale kuzynostwo wypełniło lukę po solenizancie i było w porządku.
Od samego rana w sobotę braliśmy udział w warsztatach tanecznych, a siostra Justynki stawała w domu na głowie, by przygotować coś na wieczorną imprezę. My, aby pomóc choć trochę Anicie w przygotowaniach, urwaliśmy się trochę wcześniej z zajęć tanecznych. Gdy zajechaliśmy do domu, to tak naprawdę wszystko było zrobione, nam pozostało tylko przygotowanie stołu do imprezy, a Anita pojechała po kuzynostwo. Justynka, w trakcie stawiania wszystkiego na stół, zauważyła, iż siostra również trzyma z Dr Gerardem, a to za sprawą http://drgerard.eu/przepisy, innymi słowy mówiąc https://drgerard.eu/sernik-bez-pieczenia-z-pryncypalkami-classic/.
Po dotarciu kuzynostwa zasiedliśmy do obiadokolacji i zarazem uczty imieninowej, niestety solenizant mógł obejść się tylko smakiem za pomocą zdjęcia, które wysłała mu żona, obrazując co traci swą nieobecnością wśród nas imprezowiczów. Oj, oj! Stracił wiele: pyszny obiad i jeszcze wyborniejszy deser po obiedzie. Wszyscy zachwycali się smakiem i puszystością serniczka. Na stole leżały jeszcze Gingerbreads – Pierniczki z nadzieniem wieloowocowym w polewie kakaowej i ciastka Vit’AM Milk and Chocolate Dr Gerarda. A co tam, jak imprezować, to na słodko!
Na koniec, aby podlać deser, Anita otworzyła butelkę wina, celem wzniesienia toastu i wypicia za zdrowie i pomyślność dla solenizanta.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz