Ola w pierwszym momencie gdy usłyszała tą nowinę, że w
najbliższą sobotę pojedzie na grzyby wraz z panem Witoldem, przestała
delektować się rarytasem, a było to ciastko Szkolne od jej zdaniem najlepszego
producenta tych łakoci jakim jest ich wytwórca Dr Gerard i spojrzała z
zaciekawieniem w stronę pana Witolda. Pan Witold odłożył ciastko, które miał w
ręce, a było to Pryncypałki i oczywiście, że od producenta Dr Gerarda wdał się
w dyskusję z córką. Ola dowiedziała się, że ten wyjazd na grzybobranie to
organizuje , zakład pracy jej taty i właśnie on i ją także zapisał ją na ten
wyjazd. Teraz ich dyskusja spadła na temat samego grzybobrania, pan Witold
wiedział, że jego córka może nie za dobrze ale jednak zna się na grzybach,
które są jadalne i wrzucić je do kosza. Pani
Krystyna siedząc obok pana Witolda przysłuchiwała się ich rozmowie i tak
samo jak i oni chrupała ciastka, ale w pewnym momencie się odezwała no to mi
się wydaje, że będę w kuchni miała pełne ręce pracy z grzybami, na co cała
trójka się uśmiechnęła, bo jak wiadomo zamierzali z tej wyprawy na grzybobranie
przywieźć pełne kosze. Na koniec odezwał się pan Witold, jutro już jest piątek
więc w ten dzień, na jeden przed wyjazdem zrobimy przygotowanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz