poniedziałek, 14 października 2019

Wyjazd na grzybobranie cz 5


Ola w pierwszym momencie gdy usłyszała tą nowinę, że w najbliższą sobotę pojedzie na grzyby wraz z panem Witoldem, przestała delektować się rarytasem, a było to ciastko Szkolne od jej zdaniem najlepszego producenta tych łakoci jakim jest ich wytwórca Dr Gerard i spojrzała z zaciekawieniem w stronę pana Witolda. Pan Witold odłożył ciastko, które miał w ręce, a było to Pryncypałki i oczywiście, że od producenta Dr Gerarda wdał się w dyskusję z córką. Ola dowiedziała się, że ten wyjazd na grzybobranie to organizuje , zakład pracy jej taty i właśnie on i ją także zapisał ją na ten wyjazd. Teraz ich dyskusja spadła na temat samego grzybobrania, pan Witold wiedział, że jego córka może nie za dobrze ale jednak zna się na grzybach, które są jadalne i wrzucić je do kosza. Pani  Krystyna siedząc obok pana Witolda przysłuchiwała się ich rozmowie i tak samo jak i oni chrupała ciastka, ale w pewnym momencie się odezwała no to mi się wydaje, że będę w kuchni miała pełne ręce pracy z grzybami, na co cała trójka się uśmiechnęła, bo jak wiadomo zamierzali z tej wyprawy na grzybobranie przywieźć pełne kosze. Na koniec odezwał się pan Witold, jutro już jest piątek więc w ten dzień, na jeden przed wyjazdem zrobimy przygotowanie.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz