Dzień
po wyborach, budzimy się w nowej, starej sytuacji politycznej. Ale nie o tym
mowa. W weekend moja Mamusia wyprawia urodziny. Aby zrobić jej niespodziankę,
postanowiłem przygotować coś słodkiego. Pomyślałem, że będzie to oryginalny
pomysł. Mam plan B, jak mi się nie uda to kupiłem Gingerbreads –Pierniczki z
nadzieniem wieloowocowym w polewie kakaowej firmy „dr Gerard”. Zawsze przepisy
i wskazówki brałem od Mamusi, teraz nie mogę, bo się zorientuje, musiałem
wyszukać w notatkach żony i w Internecie. Dzięki mojej wenie powstał taki
przepis:
PIERNIKI NADZIEWANE.
Składniki:
- 400 g mąki
- Pół szklanki cukru pudru
- Jajko
- Łyżeczka proszku do pieczenia
- Łyżeczka przyprawy piernikowej
- 2 łyżki margaryny
- 4 łyżki miodu naturalnego
- Łyżka kakao (ciemnego)
- Powidła owocowe.
Na lukier:
- Szklanka cukru pudru
- Woda (do uzyskania odpowiedniej gęstości)
Przygotowanie:
Wszystkie składniki na ciasto
zagniatamy, aby ciasto było lepkie nie podsypujemy mąką w czasie zagniatania.
Następnie ciasto rozwałkowujemy i wycinamy foremką kształt pierników. Połowę ciastek
odkładamy a na drugą wykładamy łyżeczką powidła. Na ciastka bez nadzienia
układamy te z owocami, następnie dokładnie dociskamy brzegi, aby powidła nie
wyciekły. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 15 minut. Po wystygnięciu
pierników przygotowujemy lukier i dekorujemy nim ciastka.
Impreza
jest w sobotę, więc planuję na czwartek pieczenie tych pysznych pierników. Do tego
czasu muszę pozbierać po rodzinie wskazówki, co robić a czego nie robić by
pierniki się udały. Teraz na samą myśl cieknie mi ślinka, zjem ciasteczka
Szkolne i wrócę, do szarości dnia codziennego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz