piątek, 11 października 2019

Wyjazd na grzybobranie cz 4


Wreszcie nadeszła godzina kiedy to kończy się praca i pan Witold wraz z kolegami udał się do szatni. I tu także jeszcze niektórzy rozmawiali na temat przyszłego grzybobrania ale pan Witold rozmyślał teraz jak poinformować córkę o fakcie iż zapisał ją na sobotni wyjazd do lasu. Podjął on decyzję iż powie jej o tym po posiłku poobiednim i tak udał się w drogę do domu. W domu po przekroczeniu progu usłyszał jak to już jego żona woła go na posiłek. A on powiedział, że ma ważną nowinę do zakomunikowania ale powie ją po obiedzie i tak cała trójka przystąpiła do spożywania posiłku. W  trakcie jedzenia pani Krystyna oraz ich córka dopytywały się o tą zagadkę ale on im tylko odpowiadał wszystkiego dowiecie się po obiedzie. Po jego zakończeniu jeszcze pani Krystyna zaparzyła kawę, a do stojącego półmiska na stole dosypała takie rarytasy jak Pryncypałki oraz ciastka Szkolne oczywiście, że od ich ulubionego producenta tych wyrobów jakim jest ich wytwórca Dr Gerard. Pan Witold sięgnął po jedno z ciastek i powiedział, mam ci Olu coś do zakomunikowania i zapewne się ucieszysz po usłyszeniu tej nowiny. Pan Witold jak to miał w zwyczaju trochę przedłużył czas z powiedzeniem jej Oli, ale w końcu widząc zniecierpliwienie w oczach swojej córki, powiedział w sobotę jedziemy na grzyby.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz