Wakacyjne podróże część 2.
Dalszy ciąg naszej
wędrówki trochę się ociągała bo ekipa dostała w kość
wchodząc pod górę ale po dobrych słodyczach dr Gerarda draże
Maltikeks oraz Pasji Wiśniowej biszkopty z galaretką
wiśniową, kremem śmietankowym i czekoladą. Pyszności! Dostaliśmy
energii. Ze schroniska ruszyliśmy doVyrovka oraz do Richterovy
Boudy. Tam zrobiliśmy krótką przerwę na herbatę oraz obiad.
Jeszcze do Modry Dui, Luchi Bouda no i dotarliśmy do Pec pod
Śnieżką. Parking i kwatera. Kolejnego dnia zwiedzaliśmy znany
zamek jakim jest Książ. Byliśmy w nim kilka razy jednak tym razem
szliśmy szlakiem wokół lasu do starego Książa a właściwie do
jego ruin. Trochę się naszukaliśmy i się okazało, że zrobiliśmy
spore koło za nim do niego doszliśmy. Powrotną drogę trzymaliśmy
się wyznaczonego szlaku i ku naszemu zaskoczeniu odkryliśmy
niesamowity widok. Nic na to nie wskazywało bo większość drogi
idzie się lasem raz w górę raz w dół. A tu niespodzianka. Skały
majestatyczne i widok na Książ. Polecam odkrywać niby dobrze znane
miejsca a jednak kryjące mnóstwo tajemnic. Niesamowite wrażenia.
Kocham gory w których możemy zawsze odkrywać rozmaite nieznane
miejsca. W połowie urlopu dojechali do nas znajomi i przywieźli
deszcz więc trzeba było zaplanować miejsce gdzie można się
skryć. I tak pojechaliśmy do kompleksu rzeczka Riese Włodarzu.
Jest to kompleks największych podziemi, które można zwiedzać. Tu
akurat dodatkową atrakcją jest płynięcie łódką po zalanej
części podziemi. Trzeba je zwiedzić akurat na deszczową pogodę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz