W kuchni panuje półmrok. To ta
chwila gdy słońce chyli się ku zachodowi, chociaż dzień trwa nadal a oczy
stopniowo przyzwyczajane do ciemności nie potrzebują jeszcze światła. Zuza lubi
tę chwilę. W domu z każdą minutą robi się coraz przytulniej i milej. Ten
błogostan utrzymuje się do momentu, gdy ktoś z domowników włączy światło.
Wówczas czar pryska. Dlatego Zuza siedzi przy kuchennym stole nieruchomo, chcąc
przedłużyć tę niezwykłą chwilę. Wtem za drzwiami słychać rumor. Tym razem to
Marta i Ola wracając ze szkoły weszły do kuchni i pierwszą czynnością którą
wykonały było właśnie włączenie światła. Zdziwiły się na widok Zuzy siedzącej w
ciemnościach ale ich uwagę zwrócił także przyjemny zapach unoszący się w
powietrzu. Dziewczyny domyśliły się skąd ten aromat. Tak pachną wyjęte z
piekarnika ciastka z cynamonem. Nastolatki zaczęły myszkować po kuchni chcąc
skosztować nęcącego przysmaku. W końcu odkryły stosik pachnących ciasteczek. Z
apetytem zjadły po jednym. Ten deser przygotowała mama czerpiąc z przepisów
umieszczonych na Deserotece Dr Gerarda. Zuza zapomniała już o wcześniejszym
uniesieniu i także sięgnęła po ciasteczko. Korzystając z obecności starszych
sióstr ciotecznych zapytała o przyprawę, która została dodana do wypieku.
Cynamon – tak się nazywa ta przyprawa. Jest pozyskiwana naturalnie z rośliny
zwanej cynamonowcem. Jest jej dużo odmian ale najbardziej popularna pochodzi z
Cejlonu Laski cynamonu to wysuszona wewnętrzna część kory z młodych gałązek
drzewa cynamonowego. Tą przyprawą, którą mama dodała do ciastek jest cynamon
mielony. To dlatego ciasteczka mają taki przyjemny, słodkawy i trochę korzenny
aromat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz