Zapach wanilii kojarzy mi się z wyjątkowym czasem świątecznym. U mnie w domu w czasach dzieciństwa, od zawsze piekło się ciasta. Przez bardzo długi czas Mama piekła ciasta na każdą niedzielę. Gotowych ciast kupnych, ze sklepu w dzieciństwie nie pamiętam.
A to co się działo na święta, to już było pełne szaleństwo - nie wiem jak Mama to wszystko organizowała. Nieważne jak trudny mógł być czas, jak bardzo brakowało pieniędzy Mama tak to zawsze organizowała, że na święta nie brakowało niczego.
A przede wszystkim nie brakowało ciast. Mama chociaż sama nie objadała się ciastami przesadnie to bardzo lubiła piec ciasta a my wszyscy uwielbialiśmy je zjadać do ostatniego okruszka.
To pieczenie ciast z dzieciństwa utkwiło mi w pamięci bardzo mocno.
Trzeba przy tym wspomnież, że ciasta byly ucierane ręcznie. Do dyspozycji Mama miała same drewniane ucieraczki.
Każde ciasto było robione całkowicie ręcznie - ucierane powoli, drewniany tłuczek wysłużył się całkowicie. Ciasta zagniatane Mama zagniatała ręcznie - ile w ten sposób powstało makowców, drożdżowych, szarlotek - tego nie zliczę przez te wszystkie lata.
Kiedy słyszę, że ktoś coś robił z miłością to doskonale to rozumiem - wiem co to znaczy. Wiem, że to są długie godziny przygotowania wszystkiego co najlepsze. Godziny pieczenia, ucierania, ręcznego kręcenia maku.
Jakie to były ciasta...napoleonki, fale funaju, krajanki, serniki, ciasta z kremami. Pamiętam, jak podjadałem z miski surowe ciasto, ukradkiem, a jak smakowało.
Przepiękny czas, gdyby tylko można było sfotografować wspomnienia...
Na święta zawsze były makowce (nigdy mniej niż 6 sztuk), serniki, szarlotki, drożdżowe, krajanki, ciasta z kremami, rolady.
Dzisiaj żona zagniota ciasto kruche, które leżakuje w lodówce czekając na swoją porę. Ponieważ ostatnio zakupiliśmy 4 kg jabłek,więć będzie fantastyczna szarlotka waniliowa.
Miesiąc temu żona zamówiła laski wanilii - co za zapach! Syntetyczny cukier wanilinowy w żaden sposób nie może się równać z tym domowym, aromatyzowanym prawdziwą wanilią.
Obecnie laski wanilii są już znacznie bardziej dostępne - te, które widzimy w marketach są nadal w horrendalnych cenach ale przez internet można je zakupić w bardzo rozsądnej cenie.
Małżonka dodaje 2-2,5 cudnie mięsiste laski wanilii na 1 kg cukru, co jest całkowicie wystarczające.
Niestety to co możemy zakupić w sklepie a nazywa się cukier waniliniowy nie ma z prawdziwą wanilią nic wspólnego. Pamiętam do tej pory moje zadziwienie i rozczarowanie, że cukier wanilinowy to nie jest cukier waniliowy!
W ten sposób padają dziecięce marzenia i wizje, że świat jest prosty i bezpieczny.
Studiując skład cukru wanilinowego możecie w nim spotkać cukier oraz aromaty: wanilinę albo etylowanilinę.
CZYM JEST CUKIER WANILINOWY
Wanilina jako taka jest organicznym związkiem chemicznym, który występuje naturalnie w wanilii i odpowiada za jej zapach i smak. Proporcjonalnie w lasce wanilii znajduje się ok. 1,2% waniliny.
Do produkcji cukru wanilinowego można pozyskiwać wanilinę z wanilii ale zasadniczo się tego nie robi ponieważ jest to proces kosztowy i mało efektywny. Tak więc na potrzeby przemysłu spożywczego i chemicznego wanilinę otrzymywana jest na drodze syntetycznej z gwajakolu lub wyodrębniana w procesie eliminacji ligniny podczas produkcji papieru.
Taka wanilina dodawana jest do cukru w efekcie czego otrzymujemy CUKIER WANILINOWY, jest również dodawana do kosmetyków, balsamów do ciała.
Wanilina znajduje się w rejestrze niebezpiecznych związków chemicznych. Może wywołać podrażnienia skóry, kontaktowe zapalanie skóry, egzemę. Działa drażniąco na drogi oddechowe, może wywoływać podrażnienie oczu.
Etylowanilina (burbond) jest substancja syntetyczną w postaci białego proszku. Jej aromat jest 2-3 krotnie mocniejszy od waniliny co wyczujecie bez problemu. Rozpuszcza się w wodzie oraz alkoholu.
Tak jak wanilina może wpływać drażniąco na skórę oczu, powodować podrażnienie dróg oddechowych oraz działać mutagennie na komórki rozrodcze.
Cukier wanilinowy jest najtańszym dostępnym spożywczo czynnikiem aromatyzującym, tak więc jeśli jemy gotowe słodkości to bezpieczniej będzie przyjąć, że zawierają one cukier wanilinowy a nie cukier waniliowy aromatyzowany prawdziwą wanilią.
Unikając sztucznych konserwantów i dodatków do żywności warto zaopatrzyć się w laski wanilii - poczuć ten niesamowity zapach, w malakserze rozetrzeć laski wanilii z cukrem i zamknąć w słoiku. Po miesiącu otrzymamy pierwszej jakości cukier WANILIOWY.
Moimi ulubionymi ciasteczkami do porannej kawy są ciastka Dr Gerarda -wit'AM JABŁKO RODZYNKI , są to chrupkie ciasteczka stworzone z mąki pełnoziarnistej, bogatej w składniki odżywcze, oraz cennych dla zdrowia suszonych owoców, a na dodatek pięknie pachną i przypominają mi czasy dzieciństwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz