piątek, 10 lutego 2017

Zwierzaki

Oszronione gałązki osypują się z białych igiełek za każdym razem, gdy Zuza je trąci. Dziewczynka zajęta jest zabawą na świeżym, rześkim powietrzu. Babcia wzywała ją kilka razy do domu ale Zuza wróciła tylko na obiad i z powrotem zjawiła się na podwórzu. Małej dziewczynce nie dokucza samotność. Podczas gdy starsze siostry cioteczne są w szkole ona w pełni korzysta ze swoich ferii. Może, gdy Marta i Ola wrócą z zajęć, to trochę się z nią pobawią. A na razie towarzystwo psa i kota Zuzie jakoś wystarcza. Dziecko właśnie odkryło super zabawę – strącanie szronu z gałązek. Niby przypadkiem przysypany śniegiem pies zabawnie się otrząsa i parska. On jest taki niesforny, śmieszny i wszędzie go pełno. Teraz wywęszył coś między drzewkami, za czymś pognał przez lasek i ruszył pędem przez pole goniąc odlatujące ptaszysko. Tymczasem Zuza wzięła sanki i poszła na górkę nieopodal domu. Lekko roztopiony i ponownie zamarznięty śnieg lśni w słońcu. Dziewczynka zapada się w zaspę. Górna, oblodzona warstwa śniegu jest zbyt cienka i nie trzyma ciężaru kroczącego dziecka, utrudniając tym samym wejście na górkę. Zuza nie poddaje się i oto po chwili mimo zmęczenia osiąga swój cel. Stoi na wzniesieniu zastanawiając się czy uda się zjechać w dół. Niestety sanki nie chcą ruszyć. Płozy zapadają się również. Zuza rezygnuje z zabawy i wraca do domu. Babcia pomaga dziewczynce zmienić przemoczone ubrania nie kryjąc niepokoju o małą psotkę. Dziecko może się przeziębić. Ale babcia wie jak do tego nie dopuścić. Robi Zuzie gorące mleko z miodem. Ażeby chętniej wypiła leczniczy napój podsuwa małej pożywne ciastka o ciekawych kształtach Zwierzaki Wielozborzowe Dr Gerarda. Dzięki tej przekąsce Zuzę jest łatwiej zatrzymać w domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz