Oczekujący urlop
Był to mój zaległy urlop, który zamierzałem wykorzystać dużo
prędzej, tak się jakoś składało, że postanowiłem wykorzystać go w miesiącu maju
bieżącego roku, pogoda się nieco klaruje, więc mam nadzieję, że pojedziemy do
starych znajomych, którym dawno obiecaliśmy. Było późne popołudnie, kiedy Kasia
poprosiła abym przyszedł na świeżo zaparzoną kawę aromat kawowy czuć było w
całej kuchni, a mafijne choco zwierzaki maślane z firmy Dr Gerard, zachęcały
swoim wyglądem, pomyślałem sobie, że jest to dobra okazja, aby omówić szczegóły
wyjazdu. Pociąg mieliśmy wcześnie rano, nie bardzo chciało się wstać
pomyślałem, że nadrobię tą zaległość w pociągu, rześki poranek wybudził mnie
całkowicie podczas drogi do stacji kolejowej, którą przebyliśmy pieszo. W
pociągu było przytulnie i znośnie ciepło podróżujących zaledwie kilka osób,
czekało nas około czterech godzin jazdy do celu, po zajęciu wygodnych miejsc,
Kasia otworzyła termos z parującą kawą, aby uprzyjemnić sobie drogę wyjąłem z
plecaka” witam ciastka na dzień dobry czekoladki pasja od Dr Gerarda. Z dworca
kolejowego wzięliśmy taksówkę, aby dojechać na miejsce. Jastarnia jest to
okolica znajdująca się blisko morza, większość utrzymuje się z turystyki,
spędziłem tutaj nie jeden urlop bardzo podoba się ta okolica i lubimy tutaj
przyjeżdżać, będę mógł poprawić sylwetkę korzystając ze ścieżek rowerowych i
innych sportowych rozrywek, na które w domu jak zwykle niema czasu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz