poniedziałek, 8 maja 2017

„Wielkie majowe rozczarowanie.”


Jeszcze w niedzielę, 30 kwietnia, byliśmy w markecie na zakupach, by godnie rozpocząć Wielki Majowy Weekend, łudząc się, iż pogoda akurat nam dopisze i będziemy mogli przywitać 1 maja grillem. W nadziei na choćby odrobinę słoneczka, zrobiliśmy solidne zakupy tj. karkówka, piersi, pałki, skrzydełka z kurczaka, kiełbasę, boczek, warzywa, przyprawy i piwo, czyli nieodzowny element grillowania. Hola, hola! Zapomniałbym o najmłodszych uczestnikach majowej imprezy! Choć niekoniecznie, bo i my dorośli do kawy z przyjemnością przekąsimy coś słodkiego. Krążąc po markecie jak krążowniki, natknęliśmy się na majową promocyjną Ekspozycję produktów Dr Gerarda. Wybór był bardzo trudny zważywszy na to, że jakość tychże wyrobów jest na wysokim poziomie, ale co tam! Braliśmy jak leciało! Na pierwszy ogień poszły: WIT’AM Ciastka na dzień dobry, czekoladki PASJA, ZWIERZAKI MAŚLANE, PRYNCYTORCIK, kruche HERBATNIKI i, wręcz wskazane w trakcie  piwnej imprezy, KRAKERSY kanapki paprykowe i pomidorowe. Wyśmienite! Dr Gerard w całej krasie.

Pierwszomajowy poranek bardzo nas zasmucił, gdyż mocno wiało i co chwila przepadywało. Jednym słowem pogoda barowa, choć niezbyt nastrajająca do grillowania, a tym bardziej do picia. Z braku odpowiedniego miejsca do grillowania przy tak wietrznej pogodzie postanowiliśmy imprezę zrobić w domu przy pomocy piekarnika elektrycznego z termoobiegiem.

Pomysł okazał się nad wyraz trafiony, gdyż nie przewiało nas, a ubawiliśmy się równie wspaniale. Największą frajdę to miały dzieciaki z szerokiego asortymentu słodyczy Dr Gerarda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz