środa, 8 listopada 2017

Dzień szkolny


Dzień szkolny

 

Jak co dzień z rana, Ania zbierała się do szkoły wiadomo musi trochę pomarudzić, zanim na dobre się wybudzi, problem podstawowy w co ma się ubrać, pomimo, że jest to czwarta klasa szkoły podstawowej pomoc mamy jest niezbędna, wraz z żoną mamy cichą nadzieję, że to nasze maleństwo wkrótce wydorośleje, jeszcze tylko drugie śniadanie, jak zwykle” jungle z nadzieniem truskawkowym, które, Ania bardzo uwielbia z jej ulubionej firmy Dr Gerard. Koleżanka która zwykle jak co dzień woła, Anię żeby ją zabrać czekała przy bramce dając sygnał dzwonkiem aby wyszła, nie tak dawno chodziły do przedszkola, teraz już do czwartej klasy. Korzystając z ładnej pogody udałem się na działkę, aby jeszcze co nieco posprzątać. Mamy tutaj kilka drzewek owocowych, kilka krzewów porzeczki, co prawda owocu w tym roku jak na lekarstwo, trudno trzeba zebrać to co jest. W drodze powrotnej do domu zabraliśmy, Anie ze szkoły która czekała w umówionym miejscu, gdy tylko wsiadła do auta zaczęło się sprawozdanie, co było w szkole, kto kogo popchnął kto był niegrzeczny. Kasia kiedy podała jej paczkę zwierzaków maślanych z firmy Dr Gerard, uśmiech i radość rozjaśniło buźkę naszej małej katarynce. Deszcz rozpadał się na całego, tylko jeszcze małe zakupy w pobliskim sklepie i będziemy wracać do domu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz