środa, 8 listopada 2017

Jesień - czas podsumowań i zmian.

          Cześć zbliża się połowa listopada. Jest szara jesień. Chłodne dni dają do zrozumienia, że trzeba pozamykać jedne sprawy a inne muszą zmienić miejsce. Tomek zakończył rundę jesienną ligi Młodzika. Dodam, że na drugim miejscu w swojej grupie. Teraz zostały im treningi i czekanie na zajęcia halowe. Tosia od wczoraj ćwiczy na Sali gimnastycznej. Po tygodniu przerwy spowodowanej chorobą wróciliśmy na zajęcia. Byłem w szoku, jakie jest zainteresowanie. Uczestniczyło dwudziestu małych piłkarzy. Tradycyjnie wziąłem słodycze „dr Gerard” na po treningu, ale zabrakło mi dla wszystkich. Muszę brać więcej lub nie brać wcale. Na wycieczki rowerowe wyruszam w rękawiczkach i czapce na uszy. Mimo tego nie zrezygnuję z czynnego odpoczynku na świeżym powietrzu. Okazało się, że nawet ludzie kochający sporty ekstremalne kończą sezon. Myślałem, że są niezniszczalni, jednak nie. W tą sobotę gramy koncert na imprezie dla spadochroniarzy i motocyklistów. Organizatorzy zapewniają pieczonego dzika a mój zespół dobrą rockową muzykę Na żywo!!! Dla mnie to odskocznia od codzienności. W domu zostanie żona i dzieci a ja z ekipą ruszymy ponad sto kilometrów na „Joba”. Na samą myśl, chce mi się żyć. Gęba się cieszy a krew w żyłach płynie w rytm riffów gitarowych.  Budzi się we mnie ZWIERZ!!! Zabiorę ze sobą ciastka Jungle – nowy produkt „dr Gerard”, aby nie zabrakło mi słodyczy w kontaktach z innymi scenicznymi bestiami.

Pozdrawiam serdecznie L K

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz