Jak już wiadomo 1 listopada obchodzimy święto Wszystkich
Świętych, a 2 listopada jest to Dzień Zaduszny poświęconym zmarłym, których się
wspomina. Wyjątkowo w tym roku myśli krążyły po moich bliskich zmarłych. Nie
dawno pożegnałam najdroższą mi osobę, dlatego wciąż zastanawiałam się nad
przemijaniem. Przed świętami umyłam grobowiec i zapaliłam lampki. Potem pojechałam
na targ, by zakupić znicze i kwiaty. Piękne wiązanki sztucznych i prawdziwych
kwiatów czekały na klientów. Kupiłam dwie wiązanki kolorowych sztucznych
kwiatów, znicze i wkłady do zniczy. Także wstąpiłam do sklepu spożywczego na
większe zakupy. Dodatkowo zaopatrzyłam się w ciasteczka Dr. Gerarda o nazwie pryncypałki
i Pasja. Z nadmiaru zajęć pewnie nie będę miała czasu na pieczenie. Siostra z
rodziną przyjechała we wtorek wieczorem. Wspólnie odwiedziliśmy groby,
złożyliśmy kwiaty, zapaliliśmy znicze i pomodliliśmy się. Co roku odwiedzamy
także gróby naszych bohaterów wojennych. Historia wbitego skrzydła samolotu
przyciąga dzieci, młodzież i ludzi w podeszłym wieku. Tam świeci się najwięcej
lampek. Ładna pogoda przyczyniła się do dłuższego pobytu na cmentarzu. W tym
dniu tłumy ludzi odwiedza swoje rodziny. Wkoło różnobarwne kwiaty i palące
znicze. Wyryte na granitowych tablicach litery i cyfry przypominają dawnych
ludzi. Właśnie w tym miesiącu bardziej zastanawiamy się nad naszym życiem i
śmiercią. Dopiero pod wieczór wróciliśmy do domu. Podałam gościom gorące danie.
Na deser wyłożyłam smaczne ciasteczka Dr. Gerarda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz