Mamy
połowę kwietnia, za chwilę maj, miesiąc Pierwszych Komunii Świętych. Tak się
składa, że dostaliśmy zaproszenia na trzy takie uroczystości. Z czego dwie są
jednego dnia. Jakoś się wyrobimy! Na jednej do obiadu na drugą dotrzemy po
obiedzie i będziemy cały dzień głodni. Chyba, że do auta zapakujemy krakersy
Kanapki paprykowe „dr Gerard”. Będzie coś na ząb. Najważniejsze by zdążyć na
kawę i słodycze. Bo inaczej dzień będzie do niczego. Dla mnie najważniejsza
Komunia będzie ta ostatnia. Uroczystość mojej córki chrzestnej. Bratanica marzyła
o rowerze. Myślę, że uda mi się ją zadowolić? Widziałem menu i byłem w szoku. Spokojnie
można by wykarmić średnie wesele. Przyjęcie będzie udane. Jedzenie cudo,
czasami pytałem żony, co to za potrawa? Będzie wszystkiego mnóstwo: ryby
faszerowane, w galarecie, mięsa smażone, pieczone, rolady, zawijarce, owoce,
ciasto i tort, rosół i zupa porowa. Na samą myśl cieknie ślinka. Co zwróciło
moją uwagę, to fakt, że w menu znalazło się ciasto Lemon bez pieczenia. Ze strony
www.drgerard.eu/przepisy gdzie
wykorzystuje się ciastka Mafijne Cytrynowe (Lemon). Jest to jedna z nielicznych
pozycji, którą znam inne to niespodzianki. Ciekawe, kto stworzył to menu? Może to
wydać się Wam śmieszne lub dziwne, ale już zamówiliśmy tego kucharza na komunię
Tosi w 2021 roku. Nie byliśmy pierwsi wpisani do kalendarza mistrza kuchni. Zostało
nam znaleźć salę. Nie jest to łatwe, gdy Tomek miał przyjęcie to reszta dzieci
była mała i wystarczyły kartki, farbki, piłki i kilka samochodów. Na imprezie
córci chłopaki będą mieli po piętnaście lat. Nie wiem, co będzie ich
interesować? Mam nadzieję, że nie papierosy? Ale tym będę się martwił za trzy
lata.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz