piątek, 6 kwietnia 2018

Odwiedziny koleżanek moich dzieci

Witam. Dziś przypomniała mi się taka historia z mojego życia. Było lato .Moje dzieci postanowiły zaprosić  swoje koleżanki i kolegów, do naszego domu. Zgodziłam się, chociaż wiedziałam, że będzie to ciężki dzień. Postawiłam jednak warunek, mają posprzątać dokładnie  swój pokój. Miałam nadzieję, że w ten dzień będzie ładna pogoda i wszyscy uczestnicy tego spotkania, będą bawić się na podwórku. A jest tam co robić. Zaproszone dzieciaczki miały przyjść na godzinę  dwunastą, więc od rana moje pociechy miały sprzątać swój pokój. Kiedy weszłam do pomieszczenia  dzieci , złapałam się za głowę. Wszystko było porozrzucane, jeden wielki kogel-mogel. Poprosiłam żeby zajęli się porządkami ,chwilę trwała nasza dyskusja. W końcu dzieci zabrały się do sprzątania, a ja miałam pomyśleć o jakimś poczęstunku dla ich gości. Pojechałam do sklepu. Wpadałam na pomysł, że kupię kilka rodzaje kruchych ciasteczek z mojej ulubionej firmy ,,Dr Gerard’’. Kupiłam ciasteczka nadziewane czekoladą, draże oraz  baton Pryncypałki Mini i  ciastka Mafijne Cytrynowe. Miałam nadzieję, że to będzie im smakowało, i nie myliłam się. Zakupiłam jeszcze kilka soków, kubeczki słomki. Po powrocie do domu przygotowałam stół dla dzieci ze smakołykami. Pogoda była piękna. O dwunastej pojawili się piersi goście, uśmiechnięci, ze swoimi ulubionymi zabawkami i małymi prezentami dla moich dzieci.  Spotkanie zaczęło się od konsumpcji smacznych ciasteczek. Widząc jak one znikają, zadzwoniłam do męża, żeby na wszelki wypadek jeszcze kupił jakieś słodycze i owocowe lody. Poprzedniego dnia wystawiliśmy z mężem basen i napełniliśmy go wodą, okazało się że to był doskonały pomysł. Dzieciaczki miały wielką radochę. Pluskały się i zajadały słodyczami  ,, Dr Gerard’’. Dzień zakończył się bardzo późno, miło go wspominam. Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz