poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Pogodowe wrózki

Witam. Wczesnym rankiem wyskoczyłam do sklepu po zakupy. Nie ominęłam pułki ze słodyczami. Tego dnia do koszyka wrzuciłam baton Pryncypałki Mini oraz ciastka Mafijne Cytrynowe ,,Dr Gerard” .Obiecałam je swoim domowym łasuchom. Wydawało się, że zapowiada się piękna pogoda. Po powrocie do domu rozpakowałam zakupy i pobiegłam do lekarza. Na tę wizytę czekałam już kilka miesięcy. Nie wzięłam ze sobą nic , a konkretnie chodzi mi o sweterek czy parasolkę. Na korytarzu musiałam jeszcze dobrą godzinkę poczekać. To znajoma lekarza przyszła, to starszy pan. Ale ja miałam czas. Przysłuchiwałam się z ciekawością rozmowie dwóch Pań, które rozmawiały o dzisiejszej pogodzie. Jedna z nich mówiła, ,,droga Kaziu zaraz będzie padało jak nic,,. Druga Pani na to , ,,masz rację Marysiu czuję to w kościach,,. Ja się uśmiechałam i patrzyłam jak świeci słońce. Potem weszłam do lekarza, badania i takie tam. Po jakimś czasie wyszłam z gabinetu i udałam się do domu. Nagle zerwała się wichura, Czarna chmura zawisła nade mną i zaczęło lać. Jakby ktoś wiaderkiem mnie polewał. Nie miałam gdzie się schować. Więc do domu przyszłam mokra. W drzwiach tylko poprosiłam o ręcznik i do łazienki. Musiałam wziąć prysznic i zrobić pranie. Potem herbatka malinowa i oczywiście kruche słodycze ,,Dr Gerard”. Były pyszne ciastka Jungle. Śmiałam się i opowiadałam o dwóch wróżkach przepowiadających pogodę. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz