środa, 13 lutego 2019

Andruty czyli przekładane wafle.


Andruty czyli przekładane wafelki.

Andruty pamiętamy z lat dzieciństwa. Jak nic nie było w domu słodkiego mama zawsze miała paczka andrutów schowaną w szafie. Wystarczyło jedynie słoik powideł czy dżemu własnej roboty i przysmak waflowy prawie był gotowy wystarczyło je przesmarować i gotowe do chrupania. Do kakao lub kawy z mlekiem. A dzisiaj mamy mnóstwo różnych smacznych ciastek, słodyczy oraz wafelków do wyboru. Moimi ulubionymi są Pryncypałki Dr Gerarda wafelki w czekoladzie. Dzisiaj mało kto przekłada w domu andruty masami. A ja od czasu do czasu staram się wracać do smaków lat młodości. Wymyśliłam ostatnio, że można z nich przygotować kolorowy tęczowy tort dla dzieci. I tak kupiłam prostokątne opakowanie andrutów , trzy galaretki oraz trzy śnieżki na mleko. Przygotowałam według przepisu każdą z osobna galaretkę. Wystudziłam a następnie ubiłam śnieżkę i dodałam do niej galaretkę. Kiedy zaczęła tężeć wylałam warstwę na wafel i przykryłam drugim. Na to kolejny ko;lor wafel i po kolei. Stworzył się smaczny, kolorowy tort dla maluchów. Super szybki pomysł nawet do niedzielnej kawy. A jeszcze szybsza propozycja. To kupić gotową masę krówkową i przekładać nią wafle. Bardzo dobre są z masą budyniową. Ostatnio podawałam jak samemu taką przygotować. Dodajemy do niej kakao i mamy wafle kakaowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz