Andruty czyli przekładane wafelki.
Andruty
pamiętamy z lat dzieciństwa. Jak nic nie było w domu słodkiego
mama zawsze miała paczka andrutów schowaną w szafie. Wystarczyło
jedynie słoik powideł czy dżemu własnej roboty i przysmak waflowy
prawie był gotowy wystarczyło je przesmarować i gotowe do
chrupania. Do kakao lub kawy z mlekiem. A dzisiaj mamy mnóstwo
różnych smacznych ciastek, słodyczy oraz wafelków do wyboru.
Moimi ulubionymi są Pryncypałki Dr Gerarda wafelki w
czekoladzie. Dzisiaj mało kto przekłada w domu andruty masami. A ja
od czasu do czasu staram się wracać do smaków lat młodości.
Wymyśliłam ostatnio, że można z nich przygotować kolorowy
tęczowy tort dla dzieci. I tak kupiłam prostokątne opakowanie
andrutów , trzy galaretki oraz trzy śnieżki na mleko.
Przygotowałam według przepisu każdą z osobna galaretkę.
Wystudziłam a następnie ubiłam śnieżkę i dodałam do niej
galaretkę. Kiedy zaczęła tężeć wylałam warstwę na wafel i
przykryłam drugim. Na to kolejny ko;lor wafel i po kolei. Stworzył
się smaczny, kolorowy tort dla maluchów. Super szybki pomysł nawet
do niedzielnej kawy. A jeszcze szybsza propozycja. To kupić gotową
masę krówkową i przekładać nią wafle. Bardzo dobre są z masą
budyniową. Ostatnio podawałam jak samemu taką przygotować.
Dodajemy do niej kakao i mamy wafle kakaowe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz