Mąż nareszcie doczekał się urlopu doszliśmy wspólnie do wniosku, że teraz będą tańsze wczasy w Egipcie no to polecimy. Niestety, było jak zawsze, choroby dzieci. Najpierw rozchorowała się córka, katar, kaszel no niby nic poważnego. Tak było przez trzy dni, a po trzech dniach obsypała się krostkami czyli po prosu ospa. Minęło pięć dni na ospę zachorował syn. cóż było robić trzeba było przesunąć urlop. Dzieci zaczęły się bardzo drapać nic nie pomagało żadne tłumaczenie, że będą mieli brzydkie blizny, więc żeby się nie drapały obiecałam im, że jak nie będą drapać to dostaną pyszne słodycze Dr Gerarda. Poszłam do supermarketu i kupiłam ciastka Filusie czekoladowe oraz ciastka listki z cukrem i polewą Dr Gerarda. Gdy, któreś zaczynało się drapać od razu przypominałam, że nie będzie nic słodkiego, bo słodycze mają być nagrodą.
Powiem, że bardzo się pilnowali, a nawet wręcz jedno drugiemu przypominało, że nie wolno się drapać, bo nie dostaniemy nic słodkiego. Także jakoś udało się przetrwać ten ciężki czas z ospą. Głównym pomocnikiem w tej chorobie okazał się Dr Gerard ze swoimi pysznymi ciastkami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz