czwartek, 4 kwietnia 2019

„Primaaprilisowe spotkanie z koleżanką”

Podczas niedzielnego dyżuru Justyna umówiła się na spotkanie z koleżanką z pracy, by pomóc jej w wypełnieniu pewnych dokumentów. Koleżanka początkowo zaproponowała, by spotkały się w kawiarni, ale Justynka stwierdziła, że mogą czuć się nieco niekomfortowo wypełniając prywatne dokumenty w miejscu publicznym. Umówiły się więc na 1 kwietnia, na popołudnie. Około piętnastej, chwilę po obiedzie, Justyna zadzwoniła do koleżanki z primaaprilisowym żartem, mówiąc, że nie mogą się spotkać, ponieważ coś jej wypadło i muszą przełożyć spotkanie na inny dzień. W trakcie rozmowy okazało się, że Aldona jest w połowie drogi do nas. Żoneczka, słysząc rezygnację w głosie koleżanki, potrzymała ją jeszcze chwilę w niepewności, a następnie rzekła do słuchawki: „Prima aprilis! Czekamy na Ciebie”. Aldona, stojąc przed naszymi drzwiami, zaśmiała się, że żarty trzymają się Justynki, ale jak nie żartować w takim dniu? Justynka wcześniej przygotowała się odpowiednio do spotkania. Wyjęła żelazne rezerwy Dr Gerarda i wyłożyła na talerz ciastka takie jak: Filusie czekoladowe, ciastka Listki z cukrem i polewą oraz Draże. Aldona, siadając przy stole, zapytała żartobliwie czy jeszcze jakąś niespodzianką ją poczęstuje. Kilka ładnych godzin upłynęło nam na rozmowie, delektowaniu się słodyczami Dr Gerarda oraz na wypełnianiu dokumentów. Jak to zwykle bywa, w ruch poszły również zdjęcia rodzinne. Aldona aż nie dowierzała, że tak długo się zasiedziała. Nawet nie wiadomo kiedy cały ten czas upłynął.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz