niedziela, 14 maja 2017

długi weekend majowy



W długi weekend majowy przyjechała moja córka Kasia. Obecnie mieszka w akademiku z przyjaciółką. Także do domu zjechałsyn Maciek z żoną Małgosią i z synem Jasiem. Mały Jasiu ma 15 miesięcy. Jest bardzo ruchliwym dzieckiem. Maciek przywiózł mi storczyk różowy nawet nie wiem z jakiej okazji. Także moje ulubione ciasteczka Dr. Gerarda o nazwie czekoladki Pasja, Witam Ciastka na dzień dobry. Dobrze się składa, bo nie mam słodyczy do kawy. Planowałam coś upiec, ale po pracy zawodowej byłam już bardzo zmęczona. Tylko zajmowałam się sprzątaniem i gotowaniem. W wolnych dniach  chcieliśmy zrobić grilla, ale pogoda była zmienna. Na dodatek spadek temperatury i zimny wiatr skutecznie nas zniechęcił. Musieliśmy palić w piecu jak w zimie. Córka, syn i synowa bardzo się lubią. Dużo ze sobą rozmawiają na różne tematy. Ja im nie przeszkadzam w rozmowach. W głębi serca raduje mnie ten widok i chciałabym, żeby przez całe życie szanowali siebie nawzajem. U mojej koleżanki z pracy dzieci są skłócone ze sobą już od dwóch lat. Przyjaciółka bardzo to przeżywa.  W wolnych dniach majowych wyjątkowo dłużej spałam. Zajmowałam się wnukiem, gdy synowa z córką gotowały obiad. Po południu malutki wnuczuś urządzał sobie drzemkę. Wtedy wykładaliśmy smaczne ciasteczka Dr. Gerarda na talerzyk. Kawę przeważnie zaparzała Kasia. Tak siedząc przy łakociach rozmawialiśmy na o naszych smutkach i radościach dnia codziennego .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz