niedziela, 14 maja 2017

klasowa wycieczka nr.1



Moja córka Marysia jest na trzy dniowej wycieczce ze swoją klasą gimnazjalną. Najpierw pojechali do Kudowy, W tym mieście jest dużo miejsc do zwiedzania. Wychowawczynie zaplanowały najciekawsze atrakcje. Najpierw całą grupą poszli na zameczek, potem do pijalni wód, kaplicy czaszek. Następnie poszli do Szlaku Ginących Zawodów. Tam zobaczyli dawniej wykonywane zawody takie jak garncarstwo, kowalstwo, robótki ręczne. W pracowni garncarskiej zobaczyli jak można toczyć naczynie z gliny.  Na koniec wstąpili do domu chleba. Każde dziecko mogło popróbować chleb wiejski ze smalcem. Marysia zjadła ze smakiem. Pewnie w domu by nie jadła. Zakończyli pierwszy dzień wizytą w muzeum zabawek. Jest to największa w Polsce wystawa zabawek. Córka była pod ich wielkim wrażeniem. Wieczorem wsiedli do autokaru, by pojechać na kolacje i wysłużony odpoczynek. Podczas krótkiej przejażdżki zjadła z koleżankami ulubione ciasteczka Dr. Gerarda o nazwie - Witam Ciastka na dzień dobry. Następnego dnia po wcześniejszym śniadaniu wyruszyli do Wrocławia. Najpierw kierowca zawiózł młodych pasażerów na rynek. Potem Ostrów Tumski, Panorama Racławicka zainteresowała wszystkie osoby. To ogromne malowidło przedstawia bitwę pod Racławicami. Następne kroki skierowali do Afrykarium to jest oceanarium zwierząt z Afryki. Tak różnorodne zwierzęta są, że trudno nawet zapamiętać ich nazwy. Po wyjściu z muzeum wstąpili do sklepu. Marysia kupiła wodę mineralną i smakołyki produkcji Dr. Gerarda. Przez cały czas wycieczki mieli brzydką deszczową pogodę. Pomimo tego do domu wróciła bardzo zadowolona.         
     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz