Ogrody Pałacu
Branickich.
Jednym z
najciekawszych zabytków Białegostoku jest Pałac Branickich i przylegający do
niej przepiękny ogród. Mieliśmy przyjemność cieszyć się wyglądem tego ogrodu,
podziwiać piękno roślinności, a wśród niej wyjątkowy urok altanki zwieńczonej okazałą kopułą. Dookoła czuć było zapach świeżo skoszonej trawy.
Usiedliśmy na ławce i w milczącym zachwycie przyglądaliśmy się fontannom. Nim się obejrzałam, już sięgałam do torebki
po smaczne czekoladki Pasja z firmy Dr Gerard. Ten aksamitny smak dobrej
czekolady idealnie wpasował się w nastrój chwili. Powolnym krokiem ruszyliśmy
aleją w stronę Pałacu. Zarówno po obu stronach alejki, jak i w fontannach stało
mnóstwo rzeźb. To wszystko robiło niesamowite wrażenie. Sam pałac jest
określany mianem polskiego Wersalu. Ze względu na bogaty wystrój nawiązujący do
francuskich wzorów i otaczający go ogród to bardzo trafne porównanie. XVII-wieczna rezydencja składała się z pałacu wraz z
przyległymi do niego ogrodami, zwierzyńcami oraz zespołem zabudowań:
pomarańczarnią, arsenałem, stajnią, wozownią, pawilonami ogrodowymi, studniami
i domem ogrodnika. Teraz na parterze rezydencji Branickich mieszczą się biura. Choć zabytek
został ograbiony i zniszczony podczas II wojny światowej, wewnątrz ostały się
oryginalne rzeźby pałacowe, piękny jest także hol, klatka schodowa i aula.
Jedyną rzeczą, która według mnie psuje urok tego miejsca, to fakt, że na
głównym dziedzińcu pałacu zrobiono parking dla samochodów. Ruszyliśmy dalej.
Przed nami jeszcze sporo zabytków architektury sakralnej. Po tak wyczerpującym
dniu prawdziwą przyjemność sprawił mi kubek mocnej kawy przygotowany po
tatarsku i placek budyniowy na markizach mafijnych z musem jabłkowym. Przepis
na ten placek znajdziecie na stronie deseroteki Dr Gerarda. Jest pyszny, więc
warto odnaleźć go na tej stronie i przygotować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz