Co roku wieszam na balkonie kwiaty w doniczkach. Testowałam
różne gatunki, ale na południowej stronie nie wszystkie wytrzymują letnie
słoneczne dni. Obfity deszcz też im szkodzi. Dlatego wróciłam do
najpopularniejszych kwiatów balkonowych pelargonii. W zimie zrobiłam sobie
sadzonki, ale tylko pare przyjęły się. Powinnam wstawić je do ciepłego
pomieszczenia. Na drugi raz muszę o tym pamiętać. Trudno postanowiłam dokupić
kwiaty, ziemię oraz odpowiednie nawozy. Pojechałam z synem Mirkiem do sklepu
ogrodniczego. Przed sklepem na pułkach stały różnobarwne rośliny. Ja wybierałam
roślinki do pudełka. Mirek tylko oczami przewracał z niecierpliwości. Pewnie w
sklepie z motorami byłoby odwrotnie. Bardzo nie lubi ze mną jeździć do takich
sklepów. Po drodze wstąpiliśmy do sklepu spożywczego. Wyjęłam wcześniej
napisaną listę zakupów i według niej sprawnie wszystko włożyliśmy do koszyka.
Dodatkowo jeszcze wrzuciłam ulubione przysmaki produkcji Dr. Gerarda o nazwie
Witam Ciastka na dzień dobry i czekoladki Pasja. Bardziej ze względu na syna,
bo przepada za tymi łakociami. Tak obładowani wróciliśmy do domu. Po obiedzie
wsypałam nową ziemię do podłużnych zielonych skrzynek i zasadziłam kwiaty.
Narazie musiałam je ulokować na parapetach w pomieszczeniu. Dopiero po zimnej
Zośce położę je na balkon. Wtedy też muszę zasadzić aksamitki i inne roślinki.
Bardzo lubię patrzeć jak kwitną kwiaty. Przed domem mam mały ogródek z
kwitnącymi kwiatami. Co roku dosadzam ciekawe nowości. Niektóre nie przetrwały
zimy. Więc zastępuje innymi kwiatuszkami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz