Szkolenie w Krynicy było bardzo ciekawe. Jednak zbyt dużo
wiadomości wpłynęła na zmęczenie uczestników. Na początku myślałam, że tylko ja
jestem rozdrażniona i nie mogę się skupić. Wykładowca zauważył zachowanie ludzi
i zaproponował jednodniową przerwę od wykładów. Zachęcił nas na wycieczkę po
najciekawszych miejscach w tym mieście. Na drugi dzień wyruszyliśmy busem do Jaworzyny Krynickiej. Potem
jechaliśmy kolejką gondolową na szczyt. Po drodze oglądaliśmy piękne widoki.
Postanowiłam przyjechać z mężem i córką Małgosią w lecie. Wtedy urządzilibyśmy
spacer przez góry i las. Na szczycie wstąpiliśmy do schroniska na ciepłą
herbatę. Ja wyciągnęłam smaczne ciasteczka produkcji Dr. Gerarda o nazwie Witam
Ciastka na dzień dobry i poczęstowałam koleżanki. Prawie wszystkie zrobiły
sobie kanapki. Ja sobie nie przygotowałam więc jem ulubione ciasteczka. Po
odpoczynku wróciliśmy tą samą drogą do Krynicy. Potem rozdzieliśmy się na
grupki i każda poszła w swoją stronę. Moja czteroosobowa grupa wyruszyła na
górę parkową. Podziwialiśmy piękne
widoki. Trasa krótka i po wcześniejszej wycieczce spokojnie pokonaliśmy
przeszkody. Wracając wstąpiliśmy do pijalni wód. Odpoczywając popijałyśmy
zdrowotne wody i rozmawiałyśmy na różne tematy. Na drugi dzień już mogłam
bardziej się skupić na szkoleniach. Podczas pobytu poznałam wiele ciekawych
osób. Na zakończenie kucharki zorganizowały grill na świeżym powietrzu. Znalazł
się także pan z gitarą. Jedliśmy kiełbasę i głośno śpiewaliśmy. Wieczorem
zrobiło się zimno i po wysprzątaniu rozeszliśmy się do pokojów
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz