Przed świętami
robiłam generalne porządki w mieszkaniu. Teraz mam dużo pracy wokoło domu i w
sadzie. W tych zajęciach pomagał mi syn Marcinek. Grabiami dwustronnymi do
wertykulacji trawnika wygrabiał mech i i suchą trawę. W ten sposób trawa będzie
miała większy dostęp powietrza. Uzbieraliśmy pięć worków, które będą odstawione podczas co miesięcznego wywozu
śmieci. Zasiliłam trawnik specjalnym nawozem. Zdjęłam otulinę z delikatnych roślinek i
myślę, że nie będzie już mrozu. Bardzo lubię wiosnę, gdzie wszystko budzi się z
zimowego spoczynku. Dla ludzi pobyt na
świeżym powietrzu to samo zdrowie. Jednak za dużo chciałam zrobić w jednym dniu
i następnego dnia z ledwością podniosłam się z łóżka. Wszystkie mięśnie mnie
bolały. Musiałam zrobić ranną gimnastykę, a dopiero szykować się do pracy. Przez
okres zimowy nie ćwiczyłam, Moja zawodowa praca jest siedząca. W pracy mam fajne koleżanki, z którymi często
rozmawiamy na różne tematy. Obecnie tematem przewodnim są wiosenne porządki i sadzenie
kwiatów. Oczywiście przy ciekawych poradach nie brakuje nam smakołyków. Każda z
nas zawsze coś smacznego przyniesie. Ja systematycznie dokładam do szafki moje
ulubione ciasteczka dr. Gerarda o nazwie czekoladki Pasja i baton Pryncypałki Mini.
Mają duże powodzenie przy piciu kawy. Tak wzmocniona na ciele i duszy biegnę do
domu z nowymi wiosennymi porządkami. Do moich ciekawych pomysłów wciągam męża i
dzieci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz