Witam.
Nie ma to jak kwietniowy dzień i deszczowa pogoda. Niestety i takie zdarzają
się nam dni. Moje dzieci pojechały do babci, mąż w pracy, a ja z nudów
przeglądam strony internetowe. Przejrzałam już stronę z wypiekami od serca na stronie firmy ,,Dr Gerard”, i zapachniało mi
ciacho. Podpatrzyłam tam ciekawy i prosty przepis. W domu zabrakło mi już słodyczy
,,Dr Gerard”, a do sklepu nie miałam ochoty iść. Popatrzyłam co mam w lodówce i
w szafce. Nic nie miałam z czego mogłabym upiec ciasto, więc poszłam do
koleżanki która mieszka po sąsiedzku. Pożyczyłam to co trzeba i zabrałam się do
wypieku coś wiśniowego. Potrzebowałam składników takich jak: masło, 10 dag, 4
jajka, trochę wiśni, 1 pół proszku do pieczenia, 10 dag cukru pudu, 20 dag mąki ziemniaczanej. Jak
już miałam wszystko, zabrałam się do pracy. Zaczęłam od zmieszania mąki
ziemniaczanej z proszkiem do pieczenia, masło utarłam z trzema żółtkami i
cukrem. Do tak powstałej masy wbiłam jedno jajko. Masę przełożyłam do
tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu ciasta rozłożyłam warstwę
wydrążonych i umytych wiśni. Piekłam 50 minut w temperaturze 175 stopni C. Po
upieczeniu posypałam cukrem pudrem. Ciasto wyszło doskonałe. Wieczorem
zaniosłam koleżance wraz z produktami , które odkupił mój mąż. Otrzymałam od
niego na pocieszenie paczkę przepysznych ciastek Jungle ,,Dr Gerard”. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz