środa, 6 lutego 2019

Walentynki 2019.


          Już za tydzień walę_w_tynki, a raczej Walentynki, muszę zrobić jakąś niespodziankę mojej Żonie. Muszę zorganizować coś tylko we dwoje. Dzieciom kupię kartkę lub maskotkę, dam na Kino a na nockę pójdą do Babci. Oczywiście nie mogę zapomnieć o słodyczach „dr Gerard”, muszą to być Pryncypałki – wafelki czekoladowe a do kina słone przekąski. Wracając do Święta Zakochanych, mam już pomysł na kolację, lecz wcześniej podam deser „Limpone”, przepis znalazłem w Internecie oto link https://drgerard.eu/limpone/, wygląd tego cudu przyciąga uwagę, do wykonania potrzebne są serek mascarpone, biała czekolada i ciastka Mafijne Black „dr Gerard”. W moim przypadku maliny zastąpię innymi owocami, takimi bez pesteczek, myślę o mandarynkach. Na samą myśl ślinka cieknie. To już mam załatwione. Teraz kolacja, miałem kilka pomysłów. Wyjście do restauracji, zamówienie pizzy lub chińszczyzny, przygotowanie ulubionego dania. Wybrałem restaurację w centrum, stolik już zarezerwowałem, aby nie musieć czekać. Uznałem, że gdy spędzę cały dzień w kuchni to nie będę miał już ochoty na romantyczny wieczór, wolałbym usiąść z piwkiem przed telewizorem. To nie byłoby dobre w Walentynki. Tak, więc zaproszę ślubną na spacer i kolację, do której zamówię dobre wino, a gdy będzie miło to do domu wrócimy taxi, aby ten klimat nie prysł. Jeszcze jest jedna sprawa, muszę zrobić wszystko, aby telefony zostały w domu. Po to by nikt, ale to nikt nam nie przeszkodził. Żeby nie przychodziły SMS-y, wiadomości na Massenger-ze, czy coś w tym stylu. Zero kontaktu ze światem zewnętrznym, tylko moja ukochana i ja. Mogę się tylko modlić, aby nie spotkać nikogo znajomego, bo cały mój plan będzie zagrożony.    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz