Już
za tydzień walę_w_tynki, a raczej Walentynki, muszę zrobić jakąś niespodziankę
mojej Żonie. Muszę zorganizować coś tylko we dwoje. Dzieciom kupię kartkę lub
maskotkę, dam na Kino a na nockę pójdą do Babci. Oczywiście nie mogę zapomnieć
o słodyczach „dr Gerard”, muszą to być Pryncypałki – wafelki czekoladowe a do
kina słone przekąski. Wracając do Święta Zakochanych, mam już pomysł na kolację,
lecz wcześniej podam deser „Limpone”, przepis znalazłem w Internecie oto link https://drgerard.eu/limpone/, wygląd
tego cudu przyciąga uwagę, do wykonania potrzebne są serek mascarpone, biała
czekolada i ciastka Mafijne Black „dr Gerard”. W moim przypadku maliny zastąpię
innymi owocami, takimi bez pesteczek, myślę o mandarynkach. Na samą myśl ślinka
cieknie. To już mam załatwione. Teraz kolacja, miałem kilka pomysłów. Wyjście do
restauracji, zamówienie pizzy lub chińszczyzny, przygotowanie ulubionego dania.
Wybrałem restaurację w centrum, stolik już zarezerwowałem, aby nie musieć
czekać. Uznałem, że gdy spędzę cały dzień w kuchni to nie będę miał już ochoty
na romantyczny wieczór, wolałbym usiąść z piwkiem przed telewizorem. To nie
byłoby dobre w Walentynki. Tak, więc zaproszę ślubną na spacer i kolację, do której
zamówię dobre wino, a gdy będzie miło to do domu wrócimy taxi, aby ten klimat
nie prysł. Jeszcze jest jedna sprawa, muszę zrobić wszystko, aby telefony
zostały w domu. Po to by nikt, ale to nikt nam nie przeszkodził. Żeby nie
przychodziły SMS-y, wiadomości na Massenger-ze, czy coś w tym stylu. Zero kontaktu
ze światem zewnętrznym, tylko moja ukochana i ja. Mogę się tylko modlić, aby
nie spotkać nikogo znajomego, bo cały mój plan będzie zagrożony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz