wtorek, 5 lutego 2019

Zimowy urlop cz.2


I tak gdy już pan Witold zajął miejsce na krześle po przeciwnej stronie biurka swojego kierownika, ten poinformował go o decyzji, że jego wniosek urlopowy został rozpatrzony pozytywnie. Decyzja ta bardzo ucieszyła pana Witolda, także z gabinetu kierownika wyszedł zadowolony. Po przyjściu do swojego miejsca pracy, sięgnął ręką głębiej do biurka i wydobył stamtąd takie rarytasy jak ciastka Mafijne oraz rurki oczywiście od swojego ulubionego producenta tych słodyczy jakim jest ich wytwórca Dr Gerard i zaczął nimi częstować swojego kolegę, który to razem z nim zajmował miejsce w tym gabinecie, a jego kolega zapytał się o powód jego tak widocznego zadowolenia, na co pan Witold odpowiedział mu, że urlop o, który to składał wniosek został mu przyznany i będzie teraz mógł wyjechać na narty. Jego kolega delektując się rarytasami odpowiedział mu no to troszkę poszusujesz na stoku na nartach. Do wyjazdu pana Witolda pozostało jeszcze parę dni i w tym czasie musiał on załatwić parę spraw z nim związanych. Na pierwszym miejscu, które to zrobi po namyśle postanowił iż to będzie załatwienie biletu na pociąg, a potem dokona przeglądu swojego sprzętu narciarskiego. Praca też jakoś mu się dłużyła bo myślami był już na stoku i w wyobraźni widział siebie zjeżdżającego po stoku na nartach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz