I tak gdy już pan Witold zajął miejsce na krześle po
przeciwnej stronie biurka swojego kierownika, ten poinformował go o decyzji, że
jego wniosek urlopowy został rozpatrzony pozytywnie. Decyzja ta bardzo
ucieszyła pana Witolda, także z gabinetu kierownika wyszedł zadowolony. Po
przyjściu do swojego miejsca pracy, sięgnął ręką głębiej do biurka i wydobył
stamtąd takie rarytasy jak ciastka Mafijne oraz rurki oczywiście od swojego
ulubionego producenta tych słodyczy jakim jest ich wytwórca Dr Gerard i zaczął
nimi częstować swojego kolegę, który to razem z nim zajmował miejsce w tym
gabinecie, a jego kolega zapytał się o powód jego tak widocznego zadowolenia,
na co pan Witold odpowiedział mu, że urlop o, który to składał wniosek został
mu przyznany i będzie teraz mógł wyjechać na narty. Jego kolega delektując się
rarytasami odpowiedział mu no to troszkę poszusujesz na stoku na nartach. Do
wyjazdu pana Witolda pozostało jeszcze parę dni i w tym czasie musiał on
załatwić parę spraw z nim związanych. Na pierwszym miejscu, które to zrobi po
namyśle postanowił iż to będzie załatwienie biletu na pociąg, a potem dokona
przeglądu swojego sprzętu narciarskiego. Praca też jakoś mu się dłużyła bo
myślami był już na stoku i w wyobraźni widział siebie zjeżdżającego po stoku na
nartach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz