Pan Witold jest zapalonym amatorem sportów zimowych. Jak co
roku tak i teraz postanowił on, że kilka dni urlopu spędzi na szusowaniu na
nartach w górach. Swoje przygotowania zaczął wdrażać już miesiąc temu od
złożenia wniosku urlopowego w swojej pracy na kilka dni. Wiedział on, że ten
zimowy okres czasu jest mniej oblegany przez osoby, które planują wolne w tym
roku, ale przecież złożenie wniosku urlopowego nawet w tym czasie nie
gwarantuje otrzymanie urlopu. I tak po kilku dniach od złożenia wniosku
urlopowego w czasie przerwy śniadaniowej kiedy to na jego zakończenie pan
Witold raczył się swoimi ulubionymi rarytasami, a należały do nich ciastka Mafijne
oraz rurki od jego zdaniem najlepszego producenta tych słodkości jakim jest ich
wytwórca Dr Gerard zadzwonił telefon. Pan Witold odebrał połączenie i jak się
okazało to dzwonił do niego jego kierownik z wiadomością, że ma on po śniadaniu
przyjść do niego. Pan Witold idąc do niego zastanawiał się jakąż to jego
kierownik może mieć za wiadomość dla niego, ale po chwili zastanawiania
pomyślał on po co o tym myśleć jak zaraz się dowie o tym z ust kierownika. I
tak po przekroczeniu progu drzwi u swojego zwierzchnika i zajęciu miejsca
siedzącego dowiedział on się o przyczynie tych odwiedzin.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz