Witam. Ostatnio pisałam,
że marzą mi się zakupy. Chcę kupić kilka fajnych rzeczy. A rodzina dopomina się
o stosy słodyczy firmy ,,Dr Gerard”. Jak nie mają nic do roboty, wchodzą na
stronę internetową firmy ,,Dr Gerard” i wymyślają, co by zjedli? Następnie na
stole znajduje listę wymarzonych słodyczy. Ostatnio były to ciastka Bambino,
czyli herbatniki z kremem o smaku śmietankowym i galaretką o smaku wiśniowym i
Pryncypałki wafelki w czekoladzie ,,Dr Gerard”. I takie też słodycze kupiłam.
Ale ja wracam do mich wymarzonych zakupów i tylko dla mnie. Sama nie mogłam się
zdecydować. Co mam kupić. Pomyślałam o koleżance, że może z nią pójdę na
zakupy. Niestety koleżanka zwichnęła nóżkę. Pozostały nam zakupy przez Internet.
Poszłam do niej z paczkami ciastek Bambino ,,Dr Gerard”. Zrobiłam kawkę i
zaczęłyśmy oglądać sukienki, buciki itp. rzeczy. Końca nie było widać. I jak
znacie to przysłowie im więcej w las tym więcej drzew. Zwariowałam przy wyborze.
Nie wiedziałam w końcu, czego chcę. Zamówiłam dwie sukienki i jakieś
kolczyki. Zjadłyśmy wszystkie słodycze
,,Dr Gerard”, i niestety zrobiło się późno, musiałam wracać do domu. Po kilku
dniach przyszło moje zamówienie. Pomierzyłam, i o dziwo wszystko było takie jak
powinno. Byłam zadowolona. Takimi zakupami polepszyłam sobie humorek, z tej
okazji kupiłam stos słodyczy ,,Dr Gerard”. Były to draże, ciastka Bambino
herbatniki z kremem o smaku śmietankowym i galaretką o smaku wiśniowym oraz
słone przekąski. Niech inni też mają trochę radości w ten nie wiadomo, jakim
miesiącu. Nie to zima, nie to wiosna. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz