niedziela, 7 listopada 2021

Ostatnie prace na działce

 

Listopad, to ostatni miesiąc, by zakończyć prace w ogrodzie. Jeszcze jest ciepło i przyjemnie grabić liście. W pracach porządkowych pomaga mi mąż Darek. Zgrabione liście wkładamy do worków, polewamy wodą i robimy dziurki w workach. W ten sposób dochodzi do nich powietrze. Takie worki układamy przy kompostowniku i na drugi rok będziemy mieli ziemię liściową do sadzenia nowych roślinek. Staramy się żyć naturalnie z przyrodą. Także zamówiłam czerwone, białe i żółte róże z gołym korzeniem, które posadziłam  wzdłuż alejki prowadzącej do domu. Prawdopodobnie są samoczyszczące, bardziej odporne na choroby i przemarzanie. Jednak od razu zabezpieczyłam je ziemią. Według zaleceń pracownika. Sąsiedzi też korzystali z ładnej pogody i sprzątali ogród. Wieczorem Kuzynka Marysia przyniosła mi obiecane patyczki z hortensji bukietowej do rozmnożenia. Ona co roku robi nowe sadzonki tych roślin. Natomiast ja będę dopiero próbować. Marysia jest miłośniczką ogrodu i dzieli się swoją wiedzą ze mną. Tak naprawdę dzięki niej zainteresowałam się kwiatami i podwyższonymi grządkami.     

Poczęstowałam ją kawą i smacznymi herbatnikami z polewą kakaową i wiórkami kokosowymi produkcji Dr. Gerarda. Po pracowitym dniu mogliśmy sobie trochę posiedzieć. Dzieci i mąż częstowały się tymi smakołykami, więc jeszcze dołożyłam drugą porcje. Po tych słodyczach postanowiliśmy następnego dnia pospacerować z kijkami. Często umawiamy się w niedzielę na Świeżym powietrzu. Przy okazji możemy troszkę poplotkować i podzielić się swoimi radościami i troskami.    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz