środa, 6 lutego 2019

Nastrój karnawałowy


Nastrój karnawałowy

 

Na bal karnawałowy wybierzemy się nieco później, w innym nastawieniem i w innej kreacji. Jadzia z Kasią dogadały się, aby zrobić wieczorek, przy swojskich pączkach, swojskich chrustach i dobrej butelce. Pączki takie to marzenie jak wspomina Jadzia nasza sąsiadka. Przypomina to stary rodzinny dom, kiedy była małą dziewczynką i starszym rodzeństwem, smak tych pączków pozostał do dnia dzisiejszego. Rozgłos ten nie pozostał głuchym echem, w dniu wolnym od pracy, nasze dziewczyny przystąpiły do działania. Nieco po śniadaniu wyjazd po zakupy, a podczas drugiej kawy i słodyczach od dr Gerarda, pachniało ciastem drożdżowym, z którego po wyrośnięciu miały powstawać w magicznych rękach naszych kochanych żon dorodne i smaczne od dawna oczekiwane pączki. Janusz zabrał się za odkurzanie mieszkań. Ja natomiast przyniosłem drewna, aby napalić w kominku stuł nakryliśmy czystym obrusem palące świece tu tam, aby nadać odpowiedni nastrój temu wyjątkowemu nastrojowi. Świerzo upieczone pączki i kręcone chrusty pachniały w całym domu, dziewczyny podjęły się trudnego zadania. Zadowoleni byli wszyscy miło i sympatycznie spędzaliśmy ten udany wieczór, romantyczne kawałki muzyki umilały ten romantyczny wieczór. Pączków i chrustów starczyłoby dla jeszcze trzech takich rodzin. Tak jak już wspomniałem dziewczyny podjęły za dużo trudu, aby miało się coś zmarnować

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz