środa, 6 lutego 2019

Zimowy urlop cz.3


I tak po skończonej pracy pan Witold udał się raźnym krokiem do domu w wyśmienitym humorze. Po dotarciu do niego zajął się przygotowaniem posiłku poobiedniego. Nie trwało to długo gdy już się posilał. Zjadł go dość szybko ponieważ właśnie na dzisiaj ustalił sobie, że zajmie się rezerwacją biletu na pociąg. I tak też zrobił, zaparzył sobie kawę, a do półmiska, który to stał na stole dosypał takie rarytasy jak rurki oraz ciastka Mafijne oczywiście od jego ulubionego producenta tych łakoci jakim jest ich wytwórca Dr Gerard, następnie w jednej ręce z kawą, a w drugiej trzymając półmisek z swoimi ulubionymi ciastkami jak już napisałem udał się do drugiego pokoju gdzie znajdował się jego komputer. Rzeczy, które niósł w rękach postawił na biurku komputerowym,, a sam zajął miejsce w fotelu. Włączył komputer i chrupiąc swoje ulubione ciastka zaczął przeszukiwać internet pod względem rezerwacji biletu. Jak mijał czas to dowiadywał on się, że ta czynność wcale nie będzie taka łatwa, ponieważ dość sporo ludzi na właśnie ten termin zrobiło rezerwację. Wreszcie znalazł wolne miejsce, którym to jest zainteresowany i dokonał kupna biletu. Po tak pozytywnym załatwieniu sprawy wyłączył komputer, wziął z biurka półmisek ze swoimi rarytasami ale już pusty i udał się do drugiego pokoju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz