Walentynkowy zawrót głowy.
Mamy
czwartek 14 lutego. Dzień zakochanych inaczej nazywany „Walentynki”
Nazwę swą wzięły od św. Walentego. Zwyczaj nakazuje wysłać
kartkę z miłymi życzeniami, kupić drobny upominek najlepiej w
kształcie serca albo dzisiaj modne stało się wysyłanie maila lub
po prostu sms
do
ukochanej osoby. Miło na pewno zawsze dostawać słodkie życzenia
miłości lub słodycze w kształcie serca od ukochanej osoby
wiedząc, że każdego dnia o nas myśli i pamięta. W naszym kraju
mamy również miasto zakochanych słynące z ławeczki dla
zakochanych, pięknego parku oraz koszy w kształcie serca
ozdobionych kwiatami. Jest to Chełmno. Od 2002 roku obchodzi się
tam” Walentynki chełmińskie”.Jak ktoś mieszka blisko i lubi to
święto może raz warto tam pojechać. Chociaż jestem częstym
gościem tego miasta i am, że wiosna to najlepszy czas aby tam
pojechać. Wszystko budzi się do życia i wtedy miłość wzrasta w
sercach. A walentynki to także dobry czas do zakupu rozmaitych
akcesoriów pluszowych misi, serduszek, lizaków, ciastek,
czekoladek. Sklepy i wystawy sklepowe prześcigają się w tym aby
dogodzić swoim klientom. Ja jednak zachęcam do zrobienia własnego
upominku i wręczenia go ukochanej osobie nie koniecznie w tym dniu a
będzie na pewno jej miło. Moi chłopaki z racji tego, że lubią
słodkości Dr Gerarda kupiłam im pierniki w kształcie serc
Gingerbreads oraz Pryncypałki i udekorowałam czerwoną wstążką.
To prezent od serca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz