Wielki post to czas takiego wyciszenia, oczekiwania na największe święta w życiu każdego katolika.
Ja postanowiłam sobie, że w tym czasie nie kupuję, i nie będę jadła żadnych słodyczy. Nawet mi się to udawało do puki nie zjawiły się moje wnuki. Bardzo ich męczył fakt, że w tym białym koszyku nie ma żadnych słodyczy, a zawsze przecież były. Nie chcąc się z nimi dłużej dogadywać zaproponowałam im, że może razem pójdziemy na zakupy. Trochę byli zawiedzeni, bo wcale nie mieli ochoty spacerować, ponieważ padał deszcz i było zimno, ale mówię im, jak nie pójdziemy do sklepu to nie dostaniecie nic słodkiego.
Poszliśmy do sklepu i zrobiliśmy zakupy potrzebne na przygotowanie świątecznych smakołyków, kupiliśmy jeszcze ciastka Dr Gerarda Pasja wiśniowa, biszkopty z galaretką i draże Maltikeks od Dr Gerarda. W domu pozwoliłam im otworzyć jedną paczkę ciastek Pasja wiśniowa Dr Gerarda, a resztę zostawiliśmy na święta. My wszyscy uwielbiamy ciastka i słodycze od Dr Gerarda, ale trzeba dotrzymać danego słowa i ze słodyczami poczekać do świąt Wielkiejnocy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz