Witam. W poprzednim
poście pisałam o zakupieniu tony słodyczy firmy ,,Dr Gerard”. O nudach w
listopadowy dzień, a potem o pomyśle zorganizowania loterii ciastkowej dla
moich koleżanek. Na stole poukładałam różne ciastka ,,Dr Gerard”. Były tam
ciastka Alusie Aloha kokos, herbatniki. Poukładałam je w koło, a na środku
położyłam patyczek, który miał się kręcić, i wyznaczać za jakie zadanie otrzyma
się jakie ciastko. Zaprosiłam cztery koleżanki, a w sumie przyszło ich siedem.
Byłam zadowolona, ponieważ dziewczyny doniosły różne słodycze, a wśród nich
były słodycze ,,Dr Gerard”. Wiedziałam, że będą mi potrzebne. Bo wszystkie
dziewczyny, które zaprosiłam lubiły słodycze. Super było to tez, że żadna nie
była na diecie, bo tego dnia owoców w moim domu nie było. Były tylko ciastka
Alusie Aloha kokos. Kiedy byłyśmy już wszystkie, rozpoczęła się zabawa. Dziewczyny
kręciły patyczkiem, a potem wykonywały zadania. Kiedy zrobiły to jak trzeba,
dostawały wylosowane ciastko ,,Dr Gerard”. Popijaliśmy kawę i herbatę, i
jeszcze inne napoje. Bawiliśmy się wyśmienicie. Jak ciastko wybrane zniknęło,
to układałam nowe ciastka Alusie Aloha
kokos albo herbatniki. Zabawa trwała kilka godzin. Listopadowa loteria
wszystkim się podobała. Ciastka ,,Dr Gerard” znikały w zastraszającym tempie.
Zadania były przeróżne, od zamiatania podłogi, do zrobienia kawy. Były tańce
łamańce, śpiewy, wiersze i inne takie rzeczy. Nie możemy się doczekać kolejnego
takiego dnia. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz