Listopad kojarzy mi się przede wszystkim ze świętem Wszystkich świętych oraz z odwiedzaniem naszych bliskich na cmentarzach. W ubiegłym roku cmentarze były pozamykane. W sobotę pojechaliśmy z dziećmi na dalsze groby babci, dziadka. Zaświeciliśmy znicze i położyliśmy kwiaty. Także postawiliśmy lampki na innych bliskich nam osobach. Wraz z dziećmi byliśmy dobrze ubrani i nie zmarzliśmy. Po dwugodzinnym pobycie na cmentarzu pojechaliśmy do siostry Iwonki. Wcześniej do niej zadzwoniłam, więc nie była zaskoczona. Bliźniakom dałam po paczce pryncypałków produkcji Dr. Gerarda i grę planszową domino. Iwonce dałam dwa kwiaty, które sama wyhodowałam z sadzonek. Mirta i Grudnik o czerwonych kwiatach. Ona poczęstowała nas gorącym obiadem. Po obiedzie zrobiła kawę i pokroiła ciasto. Było smaczne, więc podaje przepis.
Biszkopt; 5 jaj, ¾ szk. mąki pszennej, pół szk. mąki ziemniaczanej, 3;4 szk. cukru, 1 łyżeczka proszku do pieczenia. Z podanych składników upiec biszkopt i zimny przekroić na dwa cienkie placki.
Masa
2 szk. mleka, 2 budynie śmietankowe, masło, 4 łyżki cukru. Z podanych składników ugotować budyń i wystudzić. Utrzeć z masłem na puszysty krem.
Masa truskawkowa. Pół kg truskawek mogą być mrożone, 3 łyżki cukru, 1 galaretka truskawkowa. Truskawki zagotować z cukrem i dać galaretkę. Potem zmiksować.
Masa śmietankowa:
Pół litra śmietanki kremówki 30 procentowej, 3 łyżki cukru, 2 łyżeczki żelatyny, ¼ szk. gorącego mleka do rozpuszczenia żelatyny. Ubić śmietankę z cukrem i dodać rozpuszczoną żelatynę,
Dodatkowo krakersy Dr. Gerarda.
Do blaszki dać jedną część ciasta. Wyłożyć ¾ masy budyniowej i przyłożyć następną połówką ciasta. Posmarować resztę budyniem i ułożyć ciastka Dr. Gerarda. Potem wlać tężejącą galaretkę. Na nią bitą śmietanę i udekorować kakałem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz