poniedziałek, 11 marca 2019

Dawno temu kupe lat


Dawno temu kupę lat

 

Rano jak zwykle wstałem o zwykłej godzinie kawa i coś słodkiego od dr Gerarda. Zona smacznie spała będąc na urlopie mogła sobie NATO pozwolić. Za oknem deszcz i silny wiatr, bez samochodu ani rusz. Podjechałem pod dom, Staszka, z którym razem pracujemy, chwilkę czekałem zanim przyszedł, z ciastkami w ręku były to ciastka babino, czyli herbatniki z kremem o smaku śmietankowym i galaretką o smaku wiśniowym z dobrze mi znanej firmy dr Gerard. Poczęstowałem się chętnie, ponieważ przepadam za tymi łakociami. Praca, jako mechanik samochodowy nie jest łatwa, dzisiaj musiałem dokończyć wczorajszą pracę, szew nasz dzisiaj jak widać humor miał niezbyt najlepszy. Terminy gonią jak wszędzie, a ludzi brakuje do pracy. Dokończyłem swoje zadanie, na które klimat czekał od godziny. Robota była dobrze wykonana, klient zadowolony. W drodze do domu, Kasia zadzwoniła abym kupił coś słodkiego do kawy, najlepiej z firmy dr Gerard. W domu jak się okazało mieliśmy gościa, nie mogłem skojarzyć, co to za kobieta, Kasia śmiała się zemnie, że nie poznaję starych przyjaciół. Kiedy przywitała się wypowiadając swoje imię, skojarzyłem, że to Wanda Pawlak stara przyjaciółka mojej żony? Przecież to kupę lat kiedyśmy zdawali maturę a czas tak szybko przemija

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz