Po
rozpakowaniu ciasteczek BAMBINO – herbatników z kremem o smaku śmietankowym i galaretką o smaku wiśniowym, w pokoju rozszedł się cudowny zapach. Zmysły
smaku i powonienia zareagowały natychmiast. Te ciasteczka od Dr Gerarda mają w sobie
coś magicznego, wprost bajkowego. Przypominają smaki beztroskiego dzieciństwa.
Tak samo się czułam, kiedy z nieskrywanym zachwytem częstowałam się waflami
C-MOLL HAZELNUT w czekoladzie z kremem orzechowym i kakaowym. Miałam wrażenie, że spełniają się
moje słodkie, dziecięce marzenia.
Zniewalająco słodkie ciasteczka od Dr Gerarda kuszą swoim kształtem i aromatem. Prawdziwy raj dla bajkowego Jasia i jego
siostrzyczki Małgosi. Niesamowite bogactwo kształtu i smaku pobudza naszą
wyobraźnię, a możliwość wyboru słodyczy od Dr Gerarda jest ogromna. To
przebieranie w tych słodkich cudeńkach na sklepowych półkach przyprawia mnie o
zawrót głowy. Dla tych, którzy wolą mniej słodkie przekąski polecam świeżutkie,
pachnące krakersy CRACKERS GOLDFISH. Oj, chyba już za dużo tych przyjemności,
robię się głodna. Czas na drugie śniadanie. Mocna kawa, bez mleka i cukru, ale za to z chrupiącym deserem
w postaci wafelka w czekoladzie Pryncypałka od Dr Gerarda. Po takiej dawce energii
moja wydajność i efektywność w pracy wzrasta, tak więc mogę pracować dalej. Solidna
dawka słodyczy wyzwala tak zwane hormony szczęścia, w które zaopatrzyłam się
już na cały dzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz