poniedziałek, 11 marca 2019

Zakład stolarski cz.3


I tak któregoś to dnia gdy na dworze świeciło słońce i wbrew temu, że to była jeszcze zima to temperatura była dodatnia, można by rzecz, że to jest już przedwiośnie, do biura pani Krystyny zawitała klientka i zaczęła się rozglądać. Po upływie kilku sekund stała już koło niej pani Krystyna i pomagała jej zdjąć palto. Po powieszeniu jego na wieszaku wskazała ona klientce miejsce na kanapie, a sama zajęła miejsce w fotelu po przeciwnej stronie ławy. Delikatnym ruchem ręki podsunęła w stronę klientki półmisek z słodkościami takimi jak Pryncypałki wafelki w czekoladzie oraz drażami od jej zdaniem najlepszego producenta tych wyrobów jakim jest ich producent Dr Gerard i zaczęła się bacznie przyglądać klientce. Jej wiek oceniła ona na około sześćdziesiąt lat, ubrana była w ładnie skrojony żakiecik, a na głowie miała kapelusik spod którego można było dostrzec ładnie ufryzowaną fryzurę. Starsza pani na zachętę aby poczęstowała się ciachami uśmiechnęła się dodając od siebie o widzę, że firma Dr Gerard i tu także jest obecna co pewnie dobrze wróży. Wreszcie zaczęła składać zamówienie. Jak wynikało z jej słów to nie jest pierwszy zakład stolarski, który to odwiedza bo ma nietypowe zamówienie z którym to nie każdy przedsiębiorca może sobie poradzić. W toku dalszej rozmowy pani Krystyna dowiedziała się, że chodzi jej o wykonanie mebli rzeźbionych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz