I tak któregoś to dnia gdy na dworze świeciło słońce i wbrew
temu, że to była jeszcze zima to temperatura była dodatnia, można by rzecz, że
to jest już przedwiośnie, do biura pani Krystyny zawitała klientka i zaczęła
się rozglądać. Po upływie kilku sekund stała już koło niej pani Krystyna i
pomagała jej zdjąć palto. Po powieszeniu jego na wieszaku wskazała ona klientce
miejsce na kanapie, a sama zajęła miejsce w fotelu po przeciwnej stronie ławy.
Delikatnym ruchem ręki podsunęła w stronę klientki półmisek z słodkościami
takimi jak Pryncypałki wafelki w czekoladzie oraz drażami od jej zdaniem
najlepszego producenta tych wyrobów jakim jest ich producent Dr Gerard i
zaczęła się bacznie przyglądać klientce. Jej wiek oceniła ona na około
sześćdziesiąt lat, ubrana była w ładnie skrojony żakiecik, a na głowie miała
kapelusik spod którego można było dostrzec ładnie ufryzowaną fryzurę. Starsza
pani na zachętę aby poczęstowała się ciachami uśmiechnęła się dodając od siebie
o widzę, że firma Dr Gerard i tu także jest obecna co pewnie dobrze wróży.
Wreszcie zaczęła składać zamówienie. Jak wynikało z jej słów to nie jest pierwszy
zakład stolarski, który to odwiedza bo ma nietypowe zamówienie z którym to nie
każdy przedsiębiorca może sobie poradzić. W toku dalszej rozmowy pani Krystyna
dowiedziała się, że chodzi jej o wykonanie mebli rzeźbionych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz