środa, 7 kwietnia 2021

Święta cz 3

Następnego dnia zaraz po przyjściu z pracy do domu pani Krysia postąpiła analogicznie jak dnia poprzedniego czyli zaraz po zjedzeniu posiłku obiadowego spojrzała do swojej karteczki zadaniowej gdzie jak wiemy miała rozpisane prace na poszczególne dni przedświąteczne. Tym razem widniało na niej trzepanie dywanów i podzieliła się tą wiadomością z panem Witoldem bo to zadanie, a raczej jego wykonanie to już leżało w jego gestii. Pan Witold akurat raczył się do kawy świeżo zaparzonej przez jego żonę takimi rarytasami jak ciastka Pasja wiśniowe i to od jak mawia się w tej rodzinie od najlepszego producenta tych wyrobów jakim jest jego wytwórca Dr Gerard i niechętnie coś burknął pod nosem. Pani Krysia dobrze wiedziała, że trzepanie dywanów i robienie zakupów to ostatnia rzecz jaką by pragnął jej mąż ale też i wiedziała iż jak już się za nią zabierze to wykona ją solidnie, więc teraz pan Witold przerwał chrupanie swoich ulubionych ciach i zabrał się za rulowanie dywanów. Do wytrzepania miał dokładnie trzy dywany i chodnik i się zaczął zastanawiać czy aby to trzepanie dywanów nie rozłożyć sobie na dwa dni lecz po chwili zastanowienia podjął decyzję, że postara to się zrobić dzisiejszego dnia. Jako, że do świąt Wielkanocnych jeszcze było parę dni to i miejsce na trzepaku było wolne co ucieszyło jego. Po chwili już uderzał rytmicznie trzepaczką o dywan. Trzepanie dywanów zajęło mu więcej czasu niż się spodziewał ale zadowolony z siebie na koniec pracy poinformował żonę o wykonanej pracy, a ona i tą czynność wykreśliła z kartki.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz