I tak nadszedł wreszcie weekend czyli do świąt został raptem jeszcze tydzień czasu ale to, że nadszedł weekend to wcale nie oznaczało iż przygotowania do Świąt Wielkanocnych u państwa Kowalskich ulegną zawieszeniu na te dwa dni. Wręcz przeciwnie zaraz po zjedzeniu śniadania pani Krysia podeszła do swojej ściągawki jak nazywa kartkę z wypisanymi zadaniami na poszczególne dni i przeczytała z niej zadanie na dzień dzisiejszy, a brzmiało ono umyć okna i przetrzeć kafelki w łazience. Tą ostatnią czynność miał do wykonania pan Witold i tylko gdy ją wysłuchał to ochoczo zabrał się za pracę. Pani Krysia i dobrze wiedziała, że w tym myciu okien może liczyć na pomoc córki Oli. Teraz gdy ona jest już dorosła to pani Krysia ma nieodzowną pomoc w zajęciach domowych, a Ola chętnie jej pomaga także teraz obie panie zabrały się za mycie okien. Jako pierwsze od którego zaczęły to było okno kuchenne, a oprócz tego pozostały im jeszcze trzy. Pogoda im dopisywała w trakcie mycia okien do ich uszu dolatywał śpiew ptaków, które to siadały na pobliskich drzewach. Gdzieś tak po umyciu połowy okien obie panie postanowiły zrobić sobie kilkuminutową przerwę na coś słodkiego. Pani Krysia zaparzyła kawę, a na stół do półmiska wsypała takie rarytasy jak ciastka Pasja wiśniowe i to od jak mawia się w tej rodzinie najlepszego producenta tych wyrobów jakim jest ich wytwórca Dr Gerard. Obie zaczęły je chrupać i prowadzić rozmowę na temat zbliżających się świąt. Podczas tej rozmowy podjęły one decyzję, że już niedługo będzie i trzeba zrobić drugą listę ale tym razem zakupową i z takim przeświadczeniem obie panie po schrupaniu pokaźnej ilości ciach powróciły do przerwanej pracy czyli mycia okien. Wreszcie i ta praca została wykonana i wykreślona z kartki przez panią Krysię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz