poniedziałek, 12 kwietnia 2021

Zmiany w moim domu cz.I

 

Witam. Pewnego kwietniowego poranka, jedząc ciastka Pasję wiśniową ,,Dr Gerard”, zaczęłam przyglądać się moim meblom. No, i zachciało mi się zmian. Zawołałam córkę, poczęstowałam ją ciastkiem Pasją wiśniową ,,Dr Gerard”, i powiedziałam o swoim pomyśle. Córka była na to jak na lato. Od razu zaproponowała, abyśmy stare meble pokojowe nie wyrzucali, ale za symboliczną złotówkę sprzedali. Mówiła, że na pewno komuś się przydadzą. Mąż kiwał tylko głową, ale nie wiem czy z zachwytu czy z przerażenia. Dałam mężowi paczkę  słodyczy ,,Dr Gerard”, i zaproponowałam aby udał się na zakupy. Zrobiłam długą listę, i oczywiście nie zapomniałam o ciastkach herbatników i draży ,,Dr Gerard”. Córka aparatem w telefonie zaczęła robić zdjęcia, kiedy już zrobiła zaczęła je opisywać, mierzyć, a na końcu wrzuciła je na jakiś portal. Teraz zostało nam tylko czekanie na chętnych. Natomiast ja z córką oglądałyśmy nowe meble. Ja miałam inny gust niż córka, i małe konflikty były. Mąż wrócił z zakupów, i tylko przysłuchiwał się naszym rozmowom. Syna wcale to nie iontere4sowało, bardziej szperał po zakupach, i szukał ciastek Pasji wiśniowej ,,Dr Gerard”, jednak takich mąż nie kupił. Jednak znalazł ciastka draże, i od razu był szczęśliwy, pobiegł do swojego komputera. Co było dalej, i jak moje zmiany się zakończyły, o tym napiszę w kolejnym poście. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz