piątek, 15 października 2021

Nowa szafa cz.II

 

Witam. W poprzednim poście pisałam, o moim pomyśle na posprzątanie szafy, dużej, starej szafy. Nakupiłam słodycze firmy ,,Dr Gerard”. Otworzyłam paczkę ciastek wafelków Pryncypałek, i ruszyłam z porządkami. Wszystko wywaliłam na środek pokoju, i zabrałam się za mycie półek. Niestety stan ich nie był dobry, jedna za drugą gubiła gwoździe, które je trzymały. A ja nie wiedziałam co mam robić. Jadłam ciastka wafelki Pryncypałki i myślałam. Wymyślałam nową szafę. Poinformowałam o pomyśle mojego męża, który nie był zadowolony. Nowy wydatek i to wcale nie mały. Ale gdzieś w końcu trzeba trzymać te wszystkie rzeczy. Zajrzałam do sklepów internetowych i podzwoniłam do znajomych. I udało mi się otrzymać telefon do fantastycznych meblarzy. I o dziwo mieli wolny termin. Jeszcze tego samego dnia przybyli po wymiary, i pomogli mi pozbyć się starej szafy. Zabrali ją gdzieś do utylizacji. Jednak w pokoju została sterta rzeczy. No cóż sprzątanie musiało poczekać. Zjadam ciastko wafelka Pryncypałka ,,Dr Gerard” i patrzyłam na te rzeczy. W końcu zabrałam się za upadanie i wyrzucanie. Nowa szafa miała być dopiero za tydzień. Nie mogła ta stera tak sobie leżeć, a jak wróciła rodzinka to się za głowę tylko połapali. Siedziałam do późna w nocy, i układałam, i odkładałam, i jadłam ciastka i draże. I czekałam na całkiem nowiutka, duża szafę. Pozdawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz