piątek, 15 października 2021

Wyjazd na grzyby cz 6

Wreszcie nadszedł piątek, a jak wiemy jest to przeddzień kiedy to pan Witold wraz z córką udają się do lasu na grzybobranie. Na ten dzień pan Witold postanowił poczynić przygotowania związane z tym wyjazdem. I tak zaraz po przyjściu z pracy tak jak zawsze zjadł obiad, a po nim jego żona zaparzyła mu kawę zaś do niej pan Witold raczył się swoimi ulubionymi wafelkami Pryncypałkami i to tymi jak mawia się w tej rodzinie najlepszego producenta tych wyrobów jakim jest ich wytwórca Dr Gerard. Gdy tylko wypił kawę, a do niej chrupnął sobie kilka wafelek postanowił udać się do piwnicy obwieszczając to na głos. Ola gdy usłyszała, że jej tato udaje się do piwnicy zapragnęła jemu towarzyszyć. Po chwili pan Witold ściągnął klucz od piwnicy z zawieszki z przedpokoju i obydwoje udali się schodami do piwnicy. Gdy tylko dotarli do niej to pan Witold otworzył drzwi do niej i włączył włącznik oświetlenia. W piwnicy zrobiło się jasno i w rogu na półce można było dostrzec kosze, które to kiedyś kupił on specjalnie na takie okazje czyli na grzybobranie. Pan Witold wziął jeden z koszy, a drugi wzięła Ola. Teraz tak jak obiecał pan Witold żonie wkładał do kosza kilka słoiczków, które to posłużą do zaprawienia grzybów. Tak uzbrojony w słoiczki kosz i jeszcze w kalosze, które to i także wzięli z piwnicy ruszyli do domu.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz